KE przeciw Nord Stream 2. Nadzieje wiąże z Rumunią

„Wierzę, że dzięki rumuńskiemu przewodnictwu możliwe będzie uzgodnienie stanowiska przez unijne kraje w pierwszych dniach lutego”, powiedział wiceszef KE (fot. arch. PAP/Stefan Sauer)

Komisja Europejska liczy na przyspieszenie prac nad przepisami, które mają utrudnić powstanie Nord Stream 2. Wiceszef Komisji Marosz Szefczovicz powiedział w Brukseli, że wiąże nadzieje w tej sprawie z Rumunią, która od stycznia przewodniczy Unii Europejskiej.

Niemcy: minister gospodarki broni budowy Nord Stream 2

Niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier powiedział, że rząd w Berlinie nie będzie ingerował w budowę gazociągu Nord Stream 2, ponieważ „nie ma...

zobacz więcej

Chodzi o nowelizację dyrektywy gazowej, która ma zagwarantować, że wszystkie gazociągi, także te importowe, i ich części morskie na terytorium Unii, będą objęte europejskimi przepisami.

Prace nad nowelizacją dyrektywy utknęły w zeszłym roku w martwym puncie, bo blokowały je Bułgaria i Austria, która sprawowały przewodnictwo we Wspólnocie.

– Szczerze powiedziawszy, nie byliśmy pod wielkim wrażeniem prezydencji bułgarskiej i austriackiej, bo nie było postępów, na które liczyła Komisja. Wierzę, że dzięki rumuńskiemu przewodnictwu możliwe będzie uzgodnienie stanowiska przez unijne kraje w pierwszych dniach lutego – powiedział Szefczovicz.

Jeśli unijne kraje uzgodnią swoje stanowisko, wtedy mogłyby się rozpocząć negocjacje z Parlamentem Europejskim w sprawie ostatecznego kształtu przepisów. A to – jak liczy Komisja Europejska – pozwoliłoby na zakończenie rokowań przed majowymi wyborami do Europarlamentu.

Brak decyzji do wyborów to ryzyko przedłużenia prac do jesieni, a nawet i końca roku, kiedy ma być ukończona budowa drugiej magistrali Gazociągu Północnego. Jeśli Nord Stream 2 powstanie szybciej niż unijne przepisy, nie zostanie nimi objęty.

źródło:
Zobacz więcej