RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Theresa May przedstawiła główne elementy „planu B” w sprawie brexitu

Do 29 marca Wielka Brytania ma opuścić UE, ale zasady brexitu wciąż nie zostały ustalone (fot. REUTERS/Henry Nicholls)

– Przyjrzę się propozycji polskiego ministra spraw zagranicznych – zapowiedziała brytyjska premier Theresa May. Jacek Czaputowicz zaproponował ograniczenie czasowe tzw. backstopu. Szefowa brytyjskiego rządu przedstawiła w Izbie Gmin główne elementy swojego „planu B” w sprawie brexitu. Jednym z tych elementów jest zapewnienie możliwie najszerszych gwarancji praw pracowniczych i regulacji w zakresie ochrony środowiska. Theresa May deklaruje również wysiłki na rzecz uniknięcia „twardej” granicy w Irlandii.

Brexit w 2020? UE bada możliwość opóźnienia procedury

Brytyjski dziennik „The Times” poinformował, że Unia Europejska bada możliwość opóźnienia wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty do 2020 r. Celem...

zobacz więcej

Ów „plan B” ma być sposobem na przełamanie impasu w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej. Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami mediów, May nie wprowadziła do swych propozycji fundamentalnych zmian.

W ubiegłym tygodniu posłowie zdecydowanie odrzucili porozumienie wynegocjowane przez premier z Brukselą. Teraz Theresa May zaoferowała członkom Izby Gmin gwarancje, które mają sprawić, że jej wizja brexitu uzyska jednak ich poparcie.

– Po pierwsze będziemy bardziej elastyczni i otwarci w angażowaniu parlamentu w negocjowaniu przyszłego partnerstwa z Unią Europejską. Po drugie zapewnimy najmocniejsze, jak to możliwe, gwarancje praw pracowniczych i regulacji dotyczących ochrony środowiska – wyliczała premier przedstawiając swój plan na forum Izby Gmin.

– Po trzecie będziemy pracować nad tym, by nasze zobowiązanie w sprawie uniknięcia „twardej” granicy w Irlandii, zostało poparte zarówno przez Izbę, jak i Wspólnotę – deklarowała Theresa May.

W uniknięciu wprowadzenia „twardej granicy” miałby pomóc mechanizm „backstopu”, w ramach którego Irlandia Północna nadal należałaby do wspólnego obszaru celnego. Oznaczałoby to jednak różne traktowanie części terytoriów Wielkiej Brytanii.

Według koncepcji Jacka Czaputowicza, mechanizm miałby wygasać po pięciu latach, co uspokiłoby tych, którzy obawiają się, że stan ten trwałby w nieskończoność.

– Przyjrzę się bardziej szczegółowo propozycji wysuniętej przez polskiego ministra spraw zagranicznych w kwestii bezpiecznika. Zawsze dobrze współpracowało nam się dobrze z polskim rządem - w tej kwestii, ale też w innych sprawach, jakimi zajmowała się Rada Unii Europejskiej. Chcemy, by ta bliska relacja z Polską trwała też, kiedy opuścimy Unię Europejską – zapewniła Theresa May w reakcji na tę propozycję.

Minister spraw zagranicznych Irlandii odrzucił już pomysł szefa polskiej dyplomacji. Simon Coveney stwierdził, że taka data ważności proponowana przez polskiego ministra zaprzeczałaby idei mechanizmu awaryjnego. Bezpiecznik ma bowiem obowiązywać aż do czasu, gdy Unia i Londyn nie wynegocjują kompleksowej umowy, która pozwalałaby na przepływ towarów bez kontroli.

Do tej pory propozycje, by tak zwany bezpiecznik po jakimś czasie wygasał, konsekwentnie odrzucała sama Unia.

źródło:
Zobacz więcej