Centralne obchody rocznicy wybuchu powstania styczniowego

Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk (L) wziął udział w uroczystościach odbywających się w Szydłowcu, w ramach Marszu Szlakiem Powstańców styczniowych 1863 roku (fot. PAP/Piotr Polak)

– Mamy prawo być dumni z naszej przeszłości, z tego co wniosła Polska w historię Europy i świata – podkreślał w Bodzentynie (Świętokrzyskie) podczas głównych obchodów 156. rocznicy wybuchu powstania styczniowego, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

Mija 155 lat od wybuchu powstania styczniowego

155 lat temu wybuchło powstanie styczniowe. Był to największy polski zryw narodowy w XIX wieku. Rozpoczęcie walki przeciwko Imperium Rosyjskiemu...

zobacz więcej

W przemówieniu wygłoszonym na bodzentyńskim rynku Kasprzyk przypomniał, że często przy okazji rocznic powstań narodowych, odżywa dyskusja czy warto było porywać się przeciwko „największej wówczas potędze, jaką było Imperium Rosyjskie” i czy warto było w ten sposób manifestować swój patriotyzm.

Odpowiadając na pytanie nawiązał do swoich rozmów z żołnierzem Armii Krajowej, więźniem politycznym okresu stalinowskiego, gen. Antonim Hedą ps. „Szary” (zm. 2008 r.), na temat tego, czy warto było prowadzić walkę zbrojną po II wojnie światowej. W odpowiedzi Heda tłumaczył, że zasadniczym było pytanie „czy mamy być Polską dumną, suwerenną i niepodległą czy Polską skundloną, podległą obcym”, na które współtowarzysze Hedy odpowiadali: „chcemy być dumni, wolni, nawet jeżeli przegramy, to chcemy pokazać światu, że umiłowanie niepodległości to jest ten gen polski, coś co tworzy duszę Polaka”.

– Bo polskość to nie jest tak jak mówił jeden z polityków „nienormalność”. Polskość to jest umiłowanie niepodległości. I tak czynili to 156 lat temu powstańcy styczniowi. Oni udowodnili, że nie chcą być polską skundloną, wasalną, podległą, ale dumną, wolną, suwerenną – podkreślił Kasprzyk.

155. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego

zobacz więcej

Zwracając się do uczestników Marszu Szlakiem Powstańców Styczniowych, nawiązał też do słów marszałka Józefa Piłsudskiego, które widnieją na tablicy pamiątkowej w Bodzentynie, pod którą wcześniej złożono kwiaty. – Można za nim powtórzyć: to wasze zadanie, stworzyć Polaka godnego, dumnego, który nie kłania się przed obcymi, który z przeszłości czerpie siłę, aby budować współczesność, i marzyć, i tworzyć plany na przyszłość – zaznaczył Kasprzyk.

Organizowany po raz 26. Marsz Szlakiem Powstańców Styczniowych z Suchedniowa do Bodzentyna, jest głównym elementem centralnych obchodów 156. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. W przedsięwzięciu uczestniczy ok. 400 osób - m. in. ze Związku Strzeleckiego „Strzelec”, harcerze i młodzież szkolna.

Rano w Suchedniowie uczestnicy rajdu uczestniczyli we mszy św. w intencji powstańców. Uczcili ich pamięć także pod „Krzyżem Przedpowstańczym” i wyruszyli na 16-kilometrową trasę do Bodzentyna. Jednym z przystanków na trasie był Michniów, gdzie piechurzy w Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich oddali hołd pomordowanym przez hitlerowców mieszkańcom tej świętokrzyskiej wsi, a w miejscowości Wzdół Rządowy podzielili się opłatkiem.

W województwie świętokrzyskim obchody 156. rocznicy wybuchu powstania styczniowego zaplanowano także w niedzielę w Kielcach – w klasztorze pallotynów na Karczówce. W programie znalazły się m.in. przemarsz szlakiem powstańców, msza św. w intencji ojczyzny oraz apel pamięci i złożenie kwiatów pod pomnikiem Powstańców Styczniowych.

źródło:

Zobacz więcej