Rzecznik prezydenta liczy na pojednanie. Pogrzeb Pawła Adamowicza „pewną cezurą”

Znicze przed Bazyliką Mariacką w Gdańsku (fot. PAP/Tomasz Waszczuk)

– Miejmy nadzieję, że to jest moment, który będzie cezurą jeżeli chodzi o życie publiczne w Polsce; że politycy, osoby publiczne i przedstawiciele mediów dojdą do wniosku, że jest granica, której przekroczyć nie można – mówił rzecznik prezydenta RP Błażej Spychalski, odnosząc się do pogrzebu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Ostatnie pożegnanie Pawła Adamowicza. Urna zostanie złożona w Bazylice Mariackiej

W południe rozpoczną się w Gdańsku uroczystości pogrzebowe zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Po mszy żałobnej urna z prochami...

zobacz więcej

W sobotę w Gdańsku odbędą się uroczystości pogrzebowe zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Rozpoczną się one w południe mszą pogrzebową w Bazylice Mariackiej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. W uroczystościach weźmie udział m.in. prezydent Andrzej Duda, delegacja rządowa na czele z premierem Mateuszem Morawieckim, wicepremierem i ministrem kultury i dziedzictwa narodowego Piotrem Glińskim oraz ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim.

Spychalski, który był w sobotę gościem Radia Zet, pytany był o to, czy pogrzeb prezydenta Gdańska będzie momentem pojednania – także politycznego. – Pamiętam sprzed wielu lat taki moment pojednania narodowego po śmierci Jana Pawła II, później taki moment pojednania po katastrofie smoleńskiej. Jak to wszystko się skończyło, to wszyscy wiemy. Miejmy nadzieję, że tym razem rzeczywiście będzie inaczej – że zarówno politycy, osoby publiczne, ale także przedstawiciele mediów dojdą jednak do takiego wniosku, że gdzieś jest ta granica i że tej granicy po prostu przekroczyć nie można, i że to jest taki moment, który będzie pewną cezurą jeżeli chodzi o życie publiczne w Polsce – powiedział rzecznik prezydenta RP.

W niedzielę wieczorem Pawła Adamowicza zaatakował nożem w centrum miasta 27-letni Stefan W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł.

Od godz. 17 w piątek do godz. 19 w sobotę obowiązuje zarządzona przez prezydenta Andrzeja Dudę żałoba narodowa po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska. W tym czasie flagi państwowe będą opuszczone do połowy masztu.

Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat.

źródło:
Zobacz więcej