Dwie sędzie z zarzutami dyscyplinarnymi. Miały spóźnić się ze sporządzeniem uzasadnień

Postępowania dyscyplinarne wobec dwóch sędzi (fot. PAP/Marcin Gadomski, zdjęcie ilustracyjne)

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych wszczął postępowania dyscyplinarne i przedstawił zarzuty dyscyplinarne sędzi z Poznania i z Gorzowa Wielkopolskiego. Miały się one dopuścić przekroczenia ustawowych terminów do sporządzania uzasadnień.

Więzienie za okrucieństwo wobec zwierząt. Wyrok utrzymany

Sąd Okręgowy w Elblągu utrzymał w piątek wyrok sądu pierwszej instancji skazujący na 2,5 roku bezwzględnego więzienia właściciela gospodarstwa w...

zobacz więcej

Jak podano 18 stycznia w komunikacie, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych sędzia Przemysław W. Radzik zwrócił się do Prezesa Sądu Najwyższego kierującego Izbą Dyscyplinarną o wyznaczenie sądów dyscyplinarnych do rozpoznania spraw obu sędzi.

Sędzi Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu Monice Frąckowiak zarzucono popełnienie łącznie 172 deliktów dyscyplinarnych, polegających na „rażącej i oczywistej obrazie przepisów prawa procesowego związanej z przekroczeniem ustawowych terminów do sporządzania uzasadnień, doprowadzeniem do przewlekłości postępowania w sprawach cywilnych oraz spowodowaniem nieważności postępowania na skutek rażących błędów proceduralnych”.

„Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych sędzia Przemysław W. Radzik wszczął także postępowanie dyscyplinarne i przedstawił zarzuty dyscyplinarne sędzi Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim Olimpii B.-M., której to zarzucił popełnienie 10 przewinień dyscyplinarnych (...) polegających na rażącej i oczywistej obrazie przepisów prawa procesowego związanej z przekroczeniem ustawowych terminów do sporządzania uzasadnień w sprawach cywilnych” – podano w komunikacie.

Jak podano, wskazane przewinienia służbowe spowodowały „ewidentny uszczerbek dla dobra wymiaru sprawiedliwości, godząc w jego powagę i narażając na konieczność zapłaty stosownych kwot pieniężnych przez Skarb Państwa na rzecz pokrzywdzonych w razie stwierdzenia przewlekłości postępowania, a ponadto narażając strony na negatywne skutki związane z koniecznością oczekiwania na ostateczne zakończenie postępowania”.

Przez dwa lata Stefan W. był traktowany jako „więzień niebezpieczny”

Przez pierwsze dwa lata odsiadki Stefan W. miał kwalifikację „skazany niebezpieczny” – dowiedział się portal tvp.info. Według Służby Więziennej...

zobacz więcej

W komunikacie poinformowano też, że sędzia z Poznania była odpowiedzialna m.in. za doprowadzenie do przewlekłości postępowań w trzech sprawach. „Zaniedbania te stanowiły oczywiste i rażące naruszenie przepisów prawa (...) nakładających na sąd obowiązek przeciwdziałania przewlekłości postępowania, a ich skutkiem, było przyznanie pokrzywdzonym stronom od Skarbu Państwa odszkodowań w łącznej kwocie 7 500 złotych” – podano.

Sędzia Monika Frąckowiak jest członkiem poznańskiego zarządu stowarzyszenia sędziów Iustitia, które krytykuje reformę sądownictwa. Jak powiedziała, postępowanie dyscyplinarne „jest z wielu powodów obarczone nieważnością”.

– Jeśli się szuka czegoś na sędziego, łatwo coś znaleźć. Zdecydowana większość sędziów ma problem z terminowością w pisaniu uzasadnień – to jest problem systemowy. Wynika to po prostu z nawału pracy i bardzo krótkiego wskazanego terminu instrukcyjnego. To bardzo łatwy bat na sędziów – powiedziała.

–Mogę z otwartą przyłbicą przedstawić swoją pracę; uważam, że nie mam sobie nic do zarzucenia - w tych okolicznościach w jakich my pracujemy. To, co się dzieje, to jest ewidentnie bicz na sędziów, którzy ośmielają się zajmować swoje stanowisko w kwestii obrony praworządności – dodała.

Sędzia Frąckowiak powiedziała, że jako pretekst w jej przypadku wykorzystano sprawę symulacji rozprawy sądowej w trakcie Pol'and'Rock Festival. W sierpniu 2018 r. podczas koncertu muzycznego w Kostrzynie nad Odrą współprowadziła symulację rozprawy sądowej.

W ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja, że Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych zdecydował nie wszczynać postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom Arkadiuszowi Krupie i Monice Frąckowiak w tej sprawie. Jak stwierdzono w komunikacie, sędziowie „używali stroju służbowego w postaci togi i łańcucha z wizerunkiem orła, wbrew dyspozycji”, jednak „nie uświadamiali sobie, że w rzeczywistości naruszone zostały (...) przepisy prawa oraz reguły etyki zawodowej”.

– Panowie rzecznicy jako pretekst wykorzystali symulację rozprawy sądowej w trakcie Pol'and'Rock Festival, żeby „przeryć” moje statystyki za ostatnie ponad 3 lata. Rzecznicy otrzymali te dane w sposób nieuprawniony, mimo oporów w tym zakresie że strony prezesa mojego sądu – powiedziała sędzia Frąckowiak.

Sędzia powiedziała też, że o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego dowiedziała się z mediów.

źródło:
Zobacz więcej