Guru-gwałciciel skazany na dożywocie za morderstwo

Gurmeet Ram Rahim Singh odpowie za jeszcze jedno morderstwo (fot. TT/VerityWhoopers)

Gurmeet Ram Rahim Singh święty nie jest. Guru hinduistycznej sekty odsiadujący wyrok 20 lat więzienia za liczne gwałty na swoich wyznawczyniach został skazany na dożywocie za zamordowanie dziennikarza, którzy ujawnił jego przestępczą działalność. Odpowie jeszcze za inne morderstwo i wykastrowanie setek swoich wyznawców.

Guru trafi za kraty na 20 lat. Wysoki wyrok indyjskiego sądu

Uznany w piątek za winnego dwóch gwałtów indyjski guru Gurmit Ram Rahim Singh usłyszał wyrok 20 lat pozbawienia wolności – po 10 lat za każdy...

zobacz więcej

Ram Chander Chhatrapati opublikował w lokalnej gazecie artykuł z opisem gwałtów, do których dochodziło w siedzibie sekty Dera Sacha Sauda przewodzonej przez Singha i mającej miliony wyznawców. Publikacja ukazała się w 2002 roku. Wkrótce dziennikarz zginął zastrzelony przed swoim domem.

Prokuratura udowodniła, że 51-letni Singh stał za morderstwem. Sąd skazał go na dożywocie. Guru obecnie przebywa w więzieniu, gdzie odsiaduje wyrok 20 lat więzienia za dwa gwałty na swoich wyznawczyniach. Po skazaniu, które miało miejsce w 2017 roku w stanie Pendżab doszło do zamieszek.

– Dożywocie zacznie odsiadywać po zakończeniu obecnego wyroku – wyjaśnił w rozmowie z agencją Reutera prok. H.P.S Verma. Wskazał, że razem z Singhem skazano na dożywocie trzy osoby związane z przywódcą.

To nie koniec zapasów guru z Temidą. Będzie jeszcze odpowiadał za wykastrowanie czterystu swoich zwolenników, którym obiecał „duchowe zdobycze”. Jest też oskarżony o zabójstwo swojego byłego menedżera, który zagroził ujawnieniem przestępstw Singha.

Szacuje się, że założona pod koniec lat 40. ubiegłego wieku wspólnota Dera Sacha Sauda skupia obecnie blisko 60 mln wyznawców na całym świecie. Singh prowadził ją przez niemal 30 lat.

źródło:
Zobacz więcej