Lekarze zlekceważyli pieprzyk, kobieta zmarła. Jest decyzja sądu

Pacjentka zmarła w trakcie procesu (fot. Flickr/Nik Stanbridge)

800 tys. zł dostaną bliscy kobiety, która zmarła z powodu niewykrytego w porę czerniaka. „Rzeczpospolita” ocenia, że takich spraw będzie przybywać.

Zbigniew Ziobro w obronie ofiary błędu lekarskiego. Sporządził skargę nadzwyczajną

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro staje w obronie ofiary błędu lekarskiego. Sporządził skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego – podaje...

zobacz więcej

Gazeta przytacza historię jedenastoletniej Pauli, która w 2013 r. straciła mamę w wyniku błędu medycznego. Do czasu uzyskania pełnoletności dziewczynka będzie otrzymywać od szczecińskiej kliniki uniwersyteckiej 1 tys. zł miesięcznej renty.

Oprócz tego ona i jej tata dostaną po 50 tys. zł odszkodowania i po 200 tys. zł zadośćuczynienia. Łącznie z odsetkami i skapitalizowaną rentą bliscy otrzymają około 800 tys. zł. Tak zadecydował Sąd Apelacyjny w Szczecinie sześć lat po śmierci ich mamy i żony.

Wcześniej szczeciński Sąd Okręgowy przyznał zmarłej 100 tys. zł odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, ale uznał, że nie można wykazać związku przyczynowo-skutkowego między błędem medycznym a śmiercią pacjentki.

– Dla mnie ta sprawa była trudna emocjonalnie, bo klientka zmarła w jej toku. Wyrok jest istotny dla innych tego rodzaju spraw, gdyż sąd apelacyjny uznał argumenty, że istniał związek przyczynowo-skutkowy między błędem a śmiercią, a przynajmniej, że gdyby nie popełniony błąd, pacjentka miałaby większe szanse na przeżycie i na to, by dłużej cieszyć się życiem z rodziną – mówi pełnomocnik zmarłej adwokat Zbigniew Kruger.

Naświetlali zdrową pierś chorej na raka. Jest śledztwo

Chora na raka piersi pacjentka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie miała mieć naświetlaną niewłaściwą pierś. Kobieta została już...

zobacz więcej

Błędna diagnoza

28-letnia Barbara trafiła do lekarza w 2009 r. po zacięciu się w pieprzyk na łydce. W szpitalu w Skwierzynie (woj. lubuskie) chirurg wyciął znamię, a próbkę wysłał do badania histopatologicznego w szczecińskiej klinice należącej do Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, z którą szpital podpisał umowę na takie badania.

Wynik wykazał, że to ziarniniak, czyli łagodna zmiana. Gdy pieprzyk odrastał i w dodatku bolał, lekarz wysłał panią Barbarę do szpitala w Nowej Soli.

W Nowej Soli wycięto znamię, a próbki znowu przesłano do badania. Tym razem wynik był jednoznaczny: czerniak, czyli jeden z najzłośliwszych nowotworów skóry, w dodatku w czwartym, najgorszym stopniu raka. Chora miała go od trzech lat. Zdaniem lekarzy to niemożliwe, by rok wcześniej nie został wykryty.

Kobieta zmarła 6 stycznia 2013 r. Do mec. Krugera zgłosiła się jeszcze przed śmiercią, twierdząc, że nie jest mściwa, ale ma żal.

Dziennik zwraca uwagę, że o podobnych historiach fundacje pacjentów słyszą regularnie, ale chorzy rzadko mają siłę, by dochodzić praw w sądzie.

źródło:
Zobacz więcej