Wicemistrz olimpijski rezygnuje ze startów. Musi się poddać leczeniu raka

Max Parrot wywalczył medal w konkurencji slopestyle (fot. TT/Max Parrot)

Wicemistrz olimpijski z Pjongczangu w snowboardzie w konkurencji slopestyle Max Parrot nie wystartuje już w tym sezonie. Zmuszony będzie poddać się leczeniu nowotworu krwi. U 24-letniego Kanadyjczyka zdiagnozowano chłoniaka Hodgkina.

MŚ 2018: Islandczycy wspierają chorego na leukemię rywala z Nigerii

Piłkarze Islandii solidaryzują się z chorym na nowotwór bramkarzem Nigerii Carlem Ikeme, który z powodu leukemii nie pojechał na mundial do Rosji....

zobacz więcej

– To z pewnością przerażające. Boję się, ponieważ to wyzwanie, z jakim nie miałem wcześniej do czynienia. To dla mnie kompletnie nowa sytuacja. A samo słowo „rak” brzmi strasznie – przyznał Parrot na konferencji prasowej w Montrealu.

Wicemistrz olimpijski przyznał, że diagnozę otrzymał kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, a w ubiegłym tygodniu został poddany pierwszej sesji chemioterapii. – Jestem bardzo wdzięczny, że mam wokół siebie wspaniałych ludzi, rodzinę, przyjaciół i otrzymuję od nich dobre wibracje – podkreślił.

Parrot przyznał, że pierwsze symptomy choroby pojawiły się we wrześniu, kiedy intensywnie drapał się po skórze. W listopadzie wyczuł na karku guz, a lekarz rodzinny skierował go na biopsję.

W trakcie leczenia poddany ma zostać 11 sesjom chemioterapii, która podawana będzie co dwa tygodnie. – Pozytywem jest fakt, że lekarze pozwolili mi pozostać aktywnym fizycznie. Teraz im jestem bardziej aktywny, tym mniej zmęczony czuję się po chemioterapii – dodał.

Według kanadyjskich statystyk chłoniak Hodgkina jest stosunkowo rzadką odmianą choroby. Stanowi 0,5 proc. wszystkich nowotworów i 15 proc. wśród chłoniaków.

Parrot oprócz srebrnego medalu w Pjongczangu, ma na koncie m.in. pięć mistrzowskich tytułów z X-Games, czyli corocznych igrzysk sportów ekstremalnych.

źródło:

Zobacz więcej