Szef MSZ Niemiec: Nikt nie przeszkodzi w zbudowaniu Nord Stream 2

Minister Spraw Zagranicznych Niemiec Haiko Maas (fot. REUTERS/Clodagh Kilcoyne)

Nawet ewentualne sankcje USA nie wstrzymają budowy gazociągu Nord Stream 2 – oświadczył niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas. To odpowiedź na list amerykańskiego ambasadora w Berlinie, który przestrzegał Niemców przed współpracą z rosyjskim Gazpromem.

13 krajów UE poparło propozycję Rumunii wymierzoną w Nord Stream 2

13 krajów poparło najnowszą propozycję Rumunii w sprawie nowelizacji przepisów, które utrudnią powstanie Nord Stream 2. Tak wynika z nieoficjalnych...

zobacz więcej

Rzecznik ambasady USA w Berlinie potwierdził, że ambasador Richard Grenell wysłał list do zachodnich koncernów realizujących projekt gazociągu Nord Stream 2. W tekście znalazła się zapowiedź objęcia amerykańskimi sankcjami firm, które nie wycofają się z tego przedsięwzięcia.

– List przypomina, że jakakolwiek firma współpracująca z rosyjskim sektorem energetycznych rurociągów eksportowych, naraża się na sankcje USA z tytułu CAATSA (Ustawy o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje – przyp. red.) – oświadczył rzecznik.

Odnosząc się do listu, szef niemieckiej dyplomacji powiedział, że nikt nie zatrzyma budowy gazociągu Nord Stream 2.

– Karne posunięcia Stanów Zjednoczonych mogą wprawdzie skłonić niektórych udziałowców tego przedsięwzięcia, w tym koncerny niemieckie, do wycofania się, ale nie doprowadzą do fiaska całego projektu - ocenił Maas.

Polityk dodał, że w takiej sytuacji Rosja sama zrealizowałaby projekt gazociągu i nie miałoby się już wtedy żadnego wpływu na kontynuowanie tranzytu gazu przez Ukrainę.

Formalnie jedynym udziałowcem spółki odpowiedzialnej za projekt Nord Stream 2 jest rosyjski Gazprom, ale podpisała ona umowy o finansowaniu tego przedsięwzięcia przez niemieckie koncerny Wintershall i Uniper oraz holendersko-brytyjski Shell, francuski Engie (dawniej GDF Suez) i austriacki OMV.

Wszystkie te firmy energetyczne byłyby odbiorcami dostarczanego nowym gazociągiem surowca. Gazociąg krytykuje wiele krajów, w tym Polska i przewodząca w tym półroczu w Unii Europejskiej Rumunia.

źródło:

Zobacz więcej