Londyńska policja prostuje doniesienia „Newsweeka”

Gazeta Tomasza Lisa sugerowała, że ambasador RP doprowadził do usunięcia kwiatów i zdjęcia Pawła Adamowicza sprzed budynku (fot. PAP/Adam Warżawa)

W liście skierowanym do redakcji programu „Magazyn z Wysp” (TVP Polonia) londyńska policja zaprzeczyła, jakoby usunięcie przez nią kwiatów, zniczy i zdjęcia Pawła Adamowicza dokonało się pod wpływem polskich dyplomatów. Wcześniej „Newsweek” sugerował taki bieg sprawy.

„Skutki nienawiści”. Niemieckie media o śmierci Adamowicza

Część niemieckich mediów atak na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i jego śmierć określiło mianem „skutków nienawiści”. Stwierdzono, że...

zobacz więcej

Na profilu facebookowym magazynu pojawił się screen listu przysłanego przez policję. Napisano tam, że „policja nie została poproszona przez ambasadę o usunięcie plakietek – przestrzegała jedynie standardowego protokołu operacyjnego dotyczącego bezpieczeństwa ambasady, prosząc o usunięcie plakatów z balustrady ambasady. Oficerowie nie prosili zgromadzonych o opuszczenie miejsca wydarzenia”.

Wcześniej „Newsweek” pisał: „Londyńscy Polacy, którzy chcieli oddać hołd prezydentowi Adamowiczowi, są rozgoryczeni. Miejscowa policja zjawiła się przed polską ambasadą, gdzie demonstrowali w milczeniu, i kazała im usunąć wszystkie kwiaty i znicze. Polacy są przekonani, że to na prośbę polskiego ambasadora”.

źródło:
Zobacz więcej