„Małpa” był zbyt chory na areszt, teraz szukają go listem gończym

Grzegorz Kaczmarski ps. Małpa (fot. policja)

Prokuratura Warszawa Praga poszukuje listem gończym 42-letniego Grzegorza Kaczmarskiego ps. „Małpa”, uważanego za jednego z liderów gangu wołomińskiego. Półtora roku temu gangster znalazł się już w rękach śledczych, ale sąd uznał, że jest zbyt chory, aby przebywać w areszcie. Teraz jednak sąd zatwierdzając list gończy uznał, że nie ma przeciwwskazań do wsadzenia „Małpy” za kraty.

Narkotykowa obława w Warszawie. Wpadło 39 hurtowników i dealerów

Zarzuty dotyczące wprowadzenie do obrotu ok. 300 kg narkotyków – w tym heroiny i m.in. amfetaminy usłyszało 39 osób zatrzymanych w tym tygodniu...

zobacz więcej

42-letni Grzegorz Kaczmarski jest ścigany za przestępstwa narkotykowe, czyli przestępstwa, za które już był wielokrotnie zatrzymywany i karany. Obecnie jest ścigany za „udział w obrocie znacznymi ilościami narkotyków”. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że prokuratura zarzuca mu kupno lub sprzedaż 10 kg heroiny, co najmniej 8,5 kg mefedronu oraz trzech litrów płynnej amfetaminy.

Śledczy uznali, że „Małpa” uczynił z handlu narkotykami stałe źródło dochodów. A, że przeszłości odsiedział już wyroki za przestępstwa narkotykowe, to teraz grozi mu co najmniej 15 lat więzienia.

Śledztwo, w którym pojawiło się nazwisko gangstera, dotyczy działalności grup przestępczych, które w okresie co najmniej od 2011 r. wprowadziły do obrotu na terenie Warszawy i województwa mazowieckiego nie mniej niż 400 kg środków odurzających i substancji psychotropowych. Nieoficjalnie śledczy przyznają, że gangsterzy mogli sprzedać nawet tonę narkotyków.

Człowiek „Małpy” narkotykowym dilerem

O wyjątkowym pechu może mówić członek jednego z wołomińskich gangów – Dariusz H., który przed kilkoma dniami został zwolniony z aresztu. Gdy był...

zobacz więcej

Chory

Nie byłoby całego zamieszania z polowaniem na „Małpę”, gdyby nie wydarzenia z czerwca 2017 r. Wtedy to ponad 400 policjantów wkroczyło do 60 miejsc w Warszawie i okolicach, zatrzymując 39 osób w wieku od 24 do 60 lat. Podczas przeszukań znaleziono m.in. broń palną wraz z amunicją, półprodukty służące do produkcji środków odurzających oraz heroinę, kokainę i mefedron.

Grzegorz Kaczmarski znalazł się wśród zatrzymanych w czasie tej największej w historii stołecznej policji operacji przeciwko gangsterom. Usłyszał zarzuty, a śledczy z Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga skierowali do sądu wniosek o aresztowanie „Małpy”.

Ten jednak przedstawił zaświadczenia lekarskie, z których wynikało, że jest poważnie chory. Co dokładnie dolegało wówczas Grzegorzowi Kaczmarskiemu, tego śledczy nie chcą zdradzić. Pewne jest, że prokuratura nie dała wiary, że jej klient nie może przebywać za kratami.

Sąd decydując o zastosowaniu aresztu dał wiarę „Małpie” i jego zaświadczeniom. I gangster z „Wołomina” odzyskał wolność. Co dalej robił, nie wiadomo. Nie pokazał się już śledczym na oczy. W końcu w grudniu 2018 r. prokuratura wydała za nim list gończy.

Informatorzy portalu tvp.info twierdzą, że choć „Małpa” zaczął się ukrywać, to wciąż jest bardzo aktywny i utrzymuje kontakty z półświatkiem. – Ma wysoką pozycję i jest jednym z ostatnich liderów grupy wołomińskiej, który przebywa na wolności – mówią.

Triumf gangstera; proces od nowa

Warszawski sąd apelacyjny uchylił wszystkie wyroki w procesie gangu markowskiego i strzelaniny w 2009 r. kiedy to zginął jeden z gangsterów –...

zobacz więcej

Buntownik

Grzegorz Kaczmarski uważany jest przez śledczych za gangstera niebezpiecznego i z rozległymi kontaktami. Kiedyś był mocno związany z gangiem Jacka K. ps. „Klepak”, jednak po śmierci bossa w grupie doszło do ostrej wojny o schedę po „Klepaku”. „Małpa” rywalizował z trzema hersztami: „Rudym”, „Citkiem” oraz „Jogim”. Stanął na czele „wołomińskich rebeliantów”. Został nawet oskarżony o podżeganie do zabójstwa Wiesława Ch., związanego z odłamem grupy wspomnianego triumwiratu.

W sierpniu 2004 r. Wiesław Ch. miał zabić Adama Ch., który według śledczych chciał się usamodzielnić od „Wołomina”. Mężczyzna został zastrzelony w swojej kryjówce, a po zbrodni jego ciało wywieziono w okolice Zambrowa i tam spalono.

Z zeznań wykonawców tej zbrodni wynikało, że to „Małpa” wskazał Wiesława Ch. jako winnego śmierci Adama. Gangster został jednak uniewinniony.

Wielka obława na handlarzy narkotyków. Kilkuset funkcjonariuszy uderzyło w gangi z warszawskiej Pragi i Wołomina

Policjanci z Wołomina, wspierani przez blisko 400 funkcjonariuszy z innych jednostek oraz straży granicznej i KAS, wzięło udział w akcji...

zobacz więcej

Wpadka co kilka lat

W 2004 r. „Małpa” został zatrzymany na polecenie Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Kaczmarski usłyszał wtedy zarzuty m.in. kierowania związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, zajmującym się m.in. handlem narkotykami, wymuszeniami rozbójniczymi, kradzieżami i legalizacją kradzionych samochodów.

Na przełomie marca i kwietnia 2011 r. policja uderzyła w gang „Małpy”. Poza hersztem zatrzymano wówczas pięć osób, ze ścisłego kierownictwa grupy oraz ich zaufanych „żołnierzy”. W czasie zatrzymań zabezpieczono ponad 30 telefonów komórkowych z bogatymi bazami danych członków gangu, ponad 140 tys. zł w gotówce oraz trzy pistolety. Na jednej z posesji natrafiono także na namiot, w którym gangsterzy hodowali marihuanę. Na miejscu znaleziono 8 kg gotowego suszu konopi indyjskich.

Z informacji uzyskanym dzięki zeznaniom skruszonych przestępców wynika, że od 2008 r. grupa handlowała znacznymi ilościami narkotyków. Gang miał bardzo dobrze zorganizowaną siatkę dilerską. Niektórzy członkowie gangu zajmowali się także porwaniami dla okupu. Ich ofiarami padali przede wszystkim dilerzy, którzy nie chcieli się podporządkować bandzie.

Gang „Małpy” rozbity

zobacz więcej

Ścigany

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie poszukują Grzegorza Kaczmarskiego ps. „Małpa”. Rysopis: sylwetka otyła, wzrost: 165-178 cm, oczy jasne - niebieskie, szeroko rozstawione, włosy bardzo krótkie, ciemny blond, uczesanie „na jeża”, nos garbaty, duży, uszy małe, przylegające, podbródek z wyraźną bruzdą, znak szczególny: tatuaż na prawym ramieniu.

Dla funkcjonariuszy ważny jest każdy sygnał dotyczący obecnego miejsca pobytu i miejsca ukrywania się ściganego mężczyzny. Funkcjonariusze dyżurują całodobowo pod numerami telefonów: 22 776 20 21 - dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wołominie. Można też dzwonić na numery alarmowe Policji - 112 i 997 lub bezpośrednio do Wydziału Kryminalnego KPP Wołomin 22 60 47 283, można także pisać na adres: komendant.wolomin@ksp.policja.gov.pl

Policjanci ostrzegają, że za ukrywanie poszukiwanego lub pomaganie mu w ucieczce grozi kara pozbawienia wolności do lat pięciu (art. 239§1 Kodeksu karnego).

źródło:
Zobacz więcej