„Jeśli się bijemy w piersi, to najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze”

– Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne – mówił metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, komentując w „Gościu Wiadomości zabójstwo prezydenta Gdańska – Pawła Adamowicza. – Negacja rodzi zawsze negację. I jeśli się bijemy w piersi, to najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze – dodał.

Nożownik, który zaatakował Pawła Adamowicza, usłyszał zarzut zabójstwa

Nożownik, który zaatakował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, usłyszał zarzut zabójstwa. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zmieniła wcześniejszą...

zobacz więcej

Abp Sławoj Leszek Głódź uważa, że zabójstwo Pawła Adamowicza to „wydarzenie bez precedensu w ostatnich dziesięcioleciach”. Przekonywał, że czas przed pogrzebem prezydenta Gdańska jest „wezwaniem dla wszystkich do miłości, pokoju, zgody, rachunku sumienia, a nade wszystko, do uderzenia się we własne piersi”.

– Ciszej nad tą trumną. Mamy dość wojen, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Trzeba nam solidarności, spokoju, miłości. Trzeba zacząć od prostych słów, o których mówił papież Franciszek: dziękuję, proszę, przepraszam – mówił abp Głódź.

Służba Więzienna: Na prośbę policji przeprowadziliśmy wywiad ze Stefanem W.

Na prośbę policji Służba Więzienna przeprowadziła wywiad ze Stefanem W., gdy ten kończył odbywanie kary. SW przekazała jego treść policji –...

zobacz więcej

Duchowny zwrócił uwagę, że „prezydent Adamowicz ostatnie przesłanie skierował pod znakiem: dzielmy się dobrem, szukajmy dobra”.

– I z tym gestem wzniesionej ręki ze światłem do nieba, zakończył życie. Ale to jego przesłanie pozostaje dzisiaj jego testamentem dla nas wszystkich – powiedział arcybiskup.

Abp Głódź zwrócił uwagę na prośbę rodziny prezydenta Adamowicza, aby nie eskalować napięcia, zamilknąć czy się wyciszyć.

– Wierzymy, że dobro jednak zwycięży to zło. Nie możemy bazować na negacji, bo negacja zawsze rodzi negację. Ona nie jest twórcza. I jeśli się bijemy w piersi, najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze – mówił.

– Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne – zauważył hierarcha.

Duchowny wspomniał, że znał się z Adamowiczem od 11 lat. – To był człowiek dialogu, uśmiechu. Do każdego człowieka zwracał się z uśmiechem – opowiadał metropolita gdański.

źródło:
Zobacz więcej