Pobili, okradli i pozostawili na brzegu rzeki. Mężczyzna ocknął się po trzech godzinach

Ofiara miała między innymi złamaną kość twarzoczaszki (fot. arch.PAP/Darek Delmanowicz, zdjęcie ilustracyjne)

Dopadli swoją ofiarę w nocy na brzegu Brdy. Bili i kopali po całym ciele. Ukradli telefon i kilkadziesiąt złotych. Zostawili nieprzytomnego zanurzonego w wodzie. – Ocknął się po około trzech godzinach – wyjaśnia portalowi tvp.info podkom. Lidia Kowalska z KWP w Bydgoszczy.

Pobili jubilera, który zaskoczył ich podczas kradzieży. Policja szuka sprawców [WIDEO]

Właściciel sklepu jubilerskiego zaskoczył złodziei, którzy nocą próbowali sforsować kraty do jego lokalu. Kiedy rzucili się do ucieczki, on pobiegł...

zobacz więcej

Do napadu doszło około godziny 1 w nocy na nabrzeżu Brdy przy ul. Toruńskiej w Bydgoszczy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ofiara i trzej napastnicy się znali. Nie wiadomo natomiast, na jakim tle doszło do konfliktu. Faktem jest, że bydgoszczanin został dotkliwe pobity. Kopano go po całym ciele. Doznał złamania kości twarzoczaszki. Napastnicy zabrali mu telefon komórkowy i portfel z pieniędzmi. Straty szacuje się na około 70 złotych.

Nieprzytomnego mężczyznę porzucono na brzegu, był w połowie zanurzony w wodzie. Tak przeleżał około 3 godziny. Kiedy się ocknął, zdołał dotrzeć na parking pobliskiego centrum handlowego. Miał liczne obrażenia i był wyziębiony. – Pomoc przyszła na czas – mówi nam podkom. Lidia Kowalska z KWP w Bydgoszczy.

Mężczyzna trafił do szpitala, a policjanci rozpoczęli poszukiwania napastników. Między innymi dzięki monitoringowi udało się ustalić trójkę sprawców. To 33-letnia bydgoszczanka i jej dwaj koledzy w wieku 39 i 40 lat. Wszyscy już usłyszeli zarzuty rozboju. Mężczyźni w warunkach recydywy. Wszyscy najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. Za rozbój grozi do 12 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej