Kobieta zamieniła pień 110-letniego drzewa w darmową bibliotekę

W Idaho, jednym z północno-zachodnich stanów Ameryki, powstała niezwykła biblioteka, którą zlokalizowano w starym pniu ponadstuletniego drzewa (fot. FB/Sharalee Armitage Howard)

Są jeszcze na świecie ludzie, którzy stawiają na tradycyjne biblioteki. Kochają książki papierowe, ich zapach, dotyk – dawny klimat. Przeczytaj, może i ty jesteś takim człowiekiem i chcesz, jak nasza bohaterka, założyć czytelnię w oryginalnym miejscu.

Gliński: Wyspiański jest wieczny, Wyspiański jest wciąż nieznany

Wyspiański jest wieczny, Wyspiański jest kochany, Wyspiański jest wciąż nieznany i tajemniczy – mówił wicepremier, minister kultury Piotr Gliński....

zobacz więcej

Czytniki, e-booki, internet... Coraz częściej mówi się o tym, że czas tradycyjnych bibliotek dobiega końca. Na szczęście są na świecie jeszcze ludzie, którzy stawiają na tradycyjne czytelnictwo.

W Idaho, jednym z północno-zachodnich stanów Ameryki, powstała niezwykła biblioteka, którą zlokalizowano w starym pniu ponadstuletniego drzewa – pisze Ewelina Rubinstein na stronie agencja-informacyjna.com.

Na ten oryginalny pomysł wpadła Sharalee Armitage Howard, bibliotekarka, artystka zatrudniona w Bibliotece Publicznej Coeur d’Alene w Idaho. Zmieniła jedno ze swoich starych drzew w miejsce, o którym zaczyna mówić cały świat. 110-letnie drzewo miało zostać zniszczone, dziś mieści się w nim niewielkich rozmiarów biblioteka.

„Postanowiłam, że wnętrze pnia drzewa zamieni się w miejsce, które nazywane będzie Biblioteką Małych Drzew. I stanie się czymś magicznym, czymś, co sprawi, że ludzie będą tutaj chętnie przychodzić” – powiedziała Sharalee Armitrage Howard w jednym z prasowych wywiadów.

– Gałęzie łamały się w zasadzie niezależnie od pogody, warunków atmosferycznych. Wszystko trzeszczało, kruszyło się. Bałam się nawet, że spadające gałęzie na chodnik oraz ulicę mogą wyrządzić komuś krzywdę. Dlatego też najpierw zapadła decyzja o jego ścięciu, a potem - co wynika pewnie z mojej miłości do książek oraz wykonywanego zawodu - przerobieniu pnia w bibliotekę – wyznaje Sharalee.

Pomysłodawczyni oryginalnej biblioteki przyznała, że nie był to spontaniczny pomysł, lecz całkowicie przemyślany. Dodała, że wpadła na niego dzięki programowi „Little Free Library”, który ma celu zachęcać ludzi do wzajemnego pożyczania sobie książek i ich wymiany z innymi ludźmi.

Program został stworzony przez Todda H. Bola. W 2009 r. przed swoim domem postawił niewielkie pudełeczko, do którego przynoszono książki. Jedni je zabierali, drudzy pozostawiali te, które już przeczytali i z którymi chcieli podzielić się z innymi. Pomysł Todda odniósł tak ogromny sukces, że w ślad za nim podobne pudełeczka zaczęto tworzyć na całym świecie.

źródło:
Zobacz więcej