„Pierwsza pochodnia”. Pół wieku temu Jan Palach dokonał aktu samospalenia

Jan Palach zmarł trzy dni po akcie samospalenia (fot. Wiki/Prewitt8)

W kościele Najświętszego Zbawiciela w Pradze odprawiono we wtorek wieczorem mszę w intencji Jana Palacha, który przed 50 laty, 16 stycznia 1969 roku, podpalił się na praskim placu Wacława w proteście przeciwko stłumieniu Praskiej Wiosny. W trzy dni po dokonaniu tego czynu Palach zmarł w szpitalu.

Kapłan wyklęty. Ks. Toufar zapłacił życiem za cud

O ile władze kościelne zwykle krytycznie patrzą na domniemane cuda, o tyle komunistyczna bezpieka – niezależnie od kraju – zawsze reagowała na nie...

zobacz więcej

Mszę odprawił prezes Czeskiej Akademii Chrześcijańskiej, popularny w Czechach katolicki duchowny i kaznodzieja, ks. Tomasz Halik. Przypomniał, że czyn Palacha był skierowany przeciwko rezygnacji narodu czeskiego i przeciwko rządzącej władzy komunistycznej, która starała się zniszczyć pozostałości „praskiej wiosny”.

– Student Jan poprzez swój czyn stał się światłem absolutnym, które miało w tej szarości półprawd i iluzji oświetlić prawdę o nas samych – powiedział ks. Halik. Dodał, że Palach pokazał, iż prawda ma większe znaczenie niż życie.

– Nie zmarnował własnego życia, ale podarował je, by ludzie uświadomili sobie cenę prawdy i wolności – mówił kaznodzieja, który odniósł się także do spraw aktualnych. Ostrzegł przed szerzeniem z Europy Wschodniej dezinformacji i przed dążeniami niektórych czeskich polityków, by dawać pierwszeństwo interesom ich wschodnich sponsorów. Wskazał także na problem szerzenia strachu i paniki, na czym korzystają populistyczni politycy.

Urodzony w 1948 roku student Uniwersytetu Karola w Pradze Jan Palach oblał się benzyną i podpalił na placu Wacława 16 stycznia 1969 roku. Zmarł po trzech dniach w następstwie dotkliwych poparzeń, które obejmowały ponad 80 proc. powierzchni ciała. 16 stycznia Czesi obchodzą Dzień Pamięci Jana Palacha.

W ciągu kilku miesięcy po śmierci Palacha, który napisał o sobie, że jest „pierwszą pochodnią, jego czyn powtórzyło w Czechosłowacji 26 osób. Siedem zmarło. Niecałe pół roku wcześniej, 8 września 1968 roku, podobną formę protestu przeciw inwazji w Czechosłowacji wybrał Polak, Ryszard Siwiec. Dokonał samospalenia w czasie ogólnopolskich dożynek na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia, w obecności stu tysięcy ludzi. Palach nie mógł jednak o tym wiedzieć, ponieważ polskie służby skutecznie wyciszyły tragiczne wydarzenie.

źródło:
Zobacz więcej