„Alarm!”: Czy morderca Adamowicza mógł stać się czyimś narzędziem?

Stefan W. podejrzany o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (2P) opuszcza Prokuraturę Okręgową w Gdańsku po przesłuchaniu (fot. PAP/Adam Warżawa)

Zabójca prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza już kilka lat temu, podczas pobytu w więzieniu, spędził półtora miesiąca na oddziale psychiatrycznym aresztu śledczego. Lekarze stwierdzili, że Stefan W. jest silnie zaburzony i leczyli go farmakologicznie. Po wyjściu z zakładu karnego 27-latek przestał przyjmować leki. Czy to mogło mieć wpływ na jego zachowanie? – pytają reporterzy programu „Alarm!”. – Zdarzają się przypadki, że ktoś w chorobie psychicznej doświadcza bardzo silnych imperatywnych omamów słuchowych, które mu nakazują coś robić i nie ma poczucia rzeczywistości i traktuje to jako rzeczywistość – przyznaje psychiatra prof. Andrzej Kokoszka.



źródło:
Zobacz więcej