„Będę szczera: pragnę zemsty”. Autorka pojęcia „nadzwyczajna kasta” o planach wobec władzy

Sędzia Irena Kamińska nie kryje, że chce się mścić na obecnej władzy (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

– Będę szczera: pragnę zemsty – oświadczyła sędzia NSA i członkini zarządu stowarzyszenia sędziów „Themis”, Irena Kamińska, która swego czasu zasłynęła wypowiedzią o sędziach jako „nadzwyczajnej kaście ludzi”. Podczas konferencji organizowanej przez Fundację Batorego zadeklarowała, że zamierzone zmiany chce przeprowadzić przez „wyinterpretowanie Konstytucji, nie naciągając jej zbytnio”.

Rokita: Struktura reformy sądów jest mądra i powinna przetrwać - w interesie Polski

– Jak nie wyrwiemy sędziom KRS, to nic się nie da zrobić z polskim wymiarem sprawiedliwości – taką opinie miał wygłosić, według byłego...

zobacz więcej

– Ja będę szczera, ja pragnę zemsty. Dlatego, że mnie arogancja tej władzy, ta bezczelność, to lekceważenie, tak irytuje, że ja pragnę zemsty. Ale jestem prawnikiem i jestem sędzią, wobec czego to wszystko nie może w żaden sposób przypominać działania obecnej władzy, bo nie będziemy od nich lepsi – mówiła sędzia podczas konferencji „Jak przywrócić państwo prawa” zorganizowanej przez Fundację im. Stefana Batorego.

Kamińska wyraziła przekonanie, że „w ramach obowiązującej konstytucji i tego, co się jakoś da z niej wyinterpretować, nie naciągając tego zbytnio, można bardzo wiele rzeczy naprawić”.

Jednym z elementów tej naprawy miałaby być nowa ustawa o służbie cywilnej, zgodnie z którą urzędnik miałby przestać być „funkcjonariuszem partyjnym” i by mógł pracować „na rzecz państwa bez względu na to, kto rządzi, stosując się również do wszystkich zasad konstytucyjnych”. Dlatego sędzia chce przeprowadzić po ewentualnej przegranej PiS w wyborach czystkę w służbach państwowych.

– Jestem absolutnie przeciwna temu, żeby pozostawić tych wszystkich ludzi na ich stanowiskach, bo jako sędzia administracyjny orzekałam w sprawach służb. Pamiętam, jak doszła wcześniej do władzy partia obecnie rządząca, to wszyscy szefowie i znaczna część funkcjonariuszy była wyrzucana z pracy. Potem nie został ten scenariusz powtórzony, gdy PiS władzę stracił. To mieliśmy taśmy, nagrania i różne inne rzeczy, i pana Kamińskiego, i Ziobrę, którzy wrócili – przestrzegała Kamińska.

Podobne nadzieje wobec oczekiwanej przez siebie zmiany władzy wyrażali również inni uczestnicy konferencji Fundacji Batorego. – My wszyscy, kiedy żądamy sądów i sprawiedliwości, chcemy zemsty i powiedzmy sobie to otwarcie – mówiła prof. Monika Płatek, feministka i wykładowczyni UW.

źródło:
Zobacz więcej