Malec wpadł do 100-metrowej rozpadliny. Trwa akcja poszukiwawcza

Rozpadlina ma 100 metrów głębokości i ok. 25 cm szerokości (fot. PAP/EPA/Malaga Fire brigades / HANDOUT)

W hiszpańskiej Andaluzji trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa dwuletniego chłopca, który najprawdopodobniej wpadł do głębokiej na ok. 100 metrów rozpadliny. Pod ziemię służby wprowadziły sondę, która do tej pory nie dotarła do malca. Natrafiono wyłącznie na przedmioty, którymi miał się bawić.

Agresywne nastolatki znęcały się nad koleżanką. Horror trwał kilka godzin

Posiniaczone ciało, wyłamany ząb, guzy, zadrapania – to efekt ataku, którego ofiarą padła 13-latka z Bydgoszczy. Wszystkiemu winne są jej...

zobacz więcej

Wydrążona i pozostawiona bez zabezpieczenia rozpadlina ma 25 cm szerokości i 100 metrów głębokości. Wpaść w nią miał dwuletni Yulen, mieszkaniec Totalan w Hiszpanii.

Do zaginięcia chłopca doszło 13 stycznia. Dziecko bawiło się samo w okolicach miejsca, gdzie prowadzone były odwierty.

Stumetrowa zapadlina jest teraz eksplorowana przez ratowników. Wprowadzono w nią sondę, która dotarła na głębokość kilkudziesięciu metrów; znaleźć miała przedmioty, którymi bawił się chłopiec.

Ratownicy uważają, że malec może być uwięziony w jednym ze zwężeń rozpadliny. Walczą z czasem, by wyciągnąć chłopca.

źródło:
Zobacz więcej