Były marszałek Podkarpacia z PSL skazany za gwałt i korupcję

Mirosław Karapyta (fot. arch. PAP/Darek Delmanowicz)

Były marszałek województwa podkarpackiego Mirosław Karapyta został skazany w piątek przez Sąd Rejonowy w Przemyślu na 4 lata więzienia. Karapyta był oskarżony m.in. o gwałt i korupcję. Wyrok nie jest prawomocny.

Były prezydent Zawiercia skazany za korupcję. Karę odbędzie za kratkami

Karę 4 lat więzienia wymierzył w poniedziałek Sąd Rejonowy w Myszkowie oskarżonemu o korupcję b. prezydentowi Zawiercia Ryszardowi M. Według...

zobacz więcej

Karapyta po wyjściu z sali rozpraw powiedział dziennikarzom, że będzie składał apelację od wyroku. – Jestem niewinny i tak się czuję – dodał.

Były marszałek województwa zaznaczył, że od początku tej sprawy żył „w poczuciu niewinności”. – Tak jest też do tej pory – powiedział.

Proces byłego marszałka rozpoczął się w kwietniu 2018 r. i toczył się przy drzwiach zamkniętych z uwagi na ważny interes prywatny pokrzywdzonych kobiet i oskarżonego, który zgodził się na podawanie danych personalnych i pokazywanie wizerunku.

Również ustne uzasadnienie wyroku odbyło się przy drzwiach zamkniętych.

Prezydent Gdańska skazany na grzywnę. Poniżył działacza Młodzieży Wszechpolskiej

Na karę 2,5 tys. grzywny Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w procesie, w którym działacz Młodzieży Wszechpolskiej w...

zobacz więcej

Lubelska prokuratura oskarżyła byłego marszałka województwa podkarpackiego o korupcję, płatną protekcję i gwałt. Postawiła mu łącznie 16 zarzutów. Najobszerniejsza część z nich dotyczy przestępstw urzędniczych, to znaczy płatnej protekcji i korupcji. Z części zarzutów w piątek Karapyta został uniewinniony.

W okresie, jaki obejmował akt oskarżenia, Karapyta pełnił funkcję wojewody podkarpackiego, a później marszałka woj. podkarpackiego. Na te stanowiska desygnowany był przez Polskie Stronnictwo Ludowe, którego był wówczas członkiem. Z ugrupowania wystąpił po postawieniu mu zarzutów przez prokuraturę.

Jeden z zarzutów dotyczy zgwałcenia i molestowania seksualnego podległej Karapycie pracownicy. Miało do tego dojść w latach 1999-2001, gdy był on urzędnikiem jednego ze starostw powiatowych woj. podkarpackiego.

Karapyta w trakcie śledztwa nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzucanych mu czynów. Złożył w prokuraturze oświadczenia procesowe, w których zawarł swoje wyjaśnienia. Maksymalny wymiar kary, jaki mu groził, to 12 lat więzienia.

źródło:

Zobacz więcej