Sawicki: Odstrzał dzików trwa od lat. Teraz mamy polowanie polityczne

Były minister rolnictwa w rządzie PO-PSL ocenił, że odstrzał dzików powinien być dokonywany w ciszy (fot. arch. PAP/Jerzy Undro)

– Problem polega na tym, że mamy teraz polowanie polityczne. Ten odstrzał trwa cały czas. Po co było ogłaszać krucjatę, te dziki trzeba było normalnie odstrzelić i od tego są myśliwi – powiedział w radiowej Trójce Marek Sawicki z PSL, który w rządzie Donalda Tuska pełnił funkcję ministra rolnictwa (2014-2015).

„Dziki zabite przez PSL umierały w ciszy”

W lutym 2015 r. ówczesny minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL) na posiedzeniu rady ministrów wnioskował o tzw. depopulację, czyli masowy odstrzał...

zobacz więcej

W Polsce trwa dyskusja na temat odstrzału dzików. Wiele mediów i organizacji próbuje wywierać presję, by „oszczędzono” życie tych zwierząt. Powołując się na argumenty, że populacja tego gatunku może zniknąć, że nastąpi „masowa zagłada”, a nawet „holocaust” dzików, stwierdzają, że ich odstrzał nie służy zatrzymaniu rozprzestrzeniania się wirusa ASF.

Według myśliwych i ministrów środowiska i rolnictwa odstrzał dzików w przypadku zagrożenia tą chorobą jest normalną praktyką w wielu krajach UE – przykładem są tu Czechy czy Niemcy. Takie działania w przypadku tej choroby zaleca też KE.

Do zamieszania wokół dzików odniósł się w radiowej Trójce Marek Sawicki z PSL, który w rządzie Donalda Tuska pełnił funkcję ministra rolnictwa. To właśnie w tym czasie (lipiec 2014 r.) w Polsce odnotowano pierwszy przypadek ASF u zwierząt hodowlanych.

– Kiedy pojawił się ASF, podjęliśmy decyzję o odstrzale. 14 tys. dzików zostało wtedy „zdjętych”. Ta populacja musi być zmniejszona – oznajmia Sawicki.

Komentując doniesienia medialne, że za czasów poprzednich rządów odstrzeliwano wiele tysięcy dzików i że wówczas mało kto był temu przeciwny, zaznaczył, że „tak powinno się postępować - odstrzeliwać dziki w ciszy”.

– I wtedy przez prawie dwa lata nie mieliśmy ognisk ASF – zaznacza polityk PSL.

Sawicki mówił też, że problem, który obecnie został wykreowany, polega na „polowaniu politycznym”. – Ten odstrzał trwa cały czas. Po co było ogłaszać krucjatę, te dziki trzeba było normalnie odstrzelić i od tego są myśliwi – mówi Sawicki.

źródło:
Zobacz więcej