Zmarł Jakiw Palij, były strażnik w niemieckim obozie w Trawnikach

W Ahlen na zachodzie Niemiec zmarł 95-letni Jakiw Palij, który podczas II wojny światowej był strażnikiem w niemieckim nazistowskim obozie pracy SS w Trawnikach – poinformowały w czwartek późnym wieczorem niemieckie media.

70 lat temu zginął Jan Rodowicz „Anoda”, żołnierz Szarych Szeregów i bohater akcji pod Arsenałem

70 lat temu, 7 stycznia 1949 roku, zginął Jan Rodowicz „Anoda”, żołnierz Szarych Szeregów i bohater akcji pod Arsenałem. Został aresztowany przez...

zobacz więcej

Według dzienników „Frankfurter Allgemeine Zeitung” i „Westfaellische Nachrichten”, powołujących się na źródła urzędowe, Palij, który w sierpniu ubiegłego roku został deportowany z USA do Niemiec, zmarł w domu opieki w Ahlen.

W wydanym bezpośrednio po deportacji oświadczeniu niemieckie MSZ podkreśliło, że przyjęcie Palija przez RFN to wyraźny znak moralnej odpowiedzialności kraju oraz że nalegali na to od dawna przedstawiciele władz USA i amerykańskiej społeczności żydowskiej.

„Stany Zjednoczone nie będą tolerowały nikogo, kto wspierał zbrodnie narodowego socjalizmu i inne przypadki pogwałcenia praw człowieka, takie osoby nie znajdą schronienia na amerykańskiej ziemi” – głosił komunikat wydany wówczas przez administrację USA.

Dyplomatyczne przeciąganie liny

Według niemieckiej prasy w sprawie deportacji Palija między USA i Niemcami od lat toczyło się „dyplomatyczne przeciąganie liny”. W 2001 roku Palij przyznał przed amerykańskimi śledczymi, że w Trawnikach był szkolony przez SS. Dwa lata później władze USA pozbawiły go amerykańskiego obywatelstwa, a następnie rozpoczęły starania o jego wydalenie z kraju. Amerykańskie sądy nie mogły jednak skazać go za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej poza terytorium kraju.

Mimo że w 2004 roku wydany został sądowy nakaz deportacji, Palij - obywatel II RP narodowości ukraińskiej - żył nadal w prawnym zawieszeniu, bo przyjąć nie chciała go ani RFN, ani Polska czy Ukraina. Niemcy argumentowały, że Palij nigdy nie był obywatelem niemieckim oraz że w jego sprawie nie wydano nakazu aresztowania z powodu zabójstwa czy współudziału w zabójstwie. Odrzucano jednocześnie argumenty strony amerykańskiej, że mężczyzna został zwerbowany przez SS do pracy w nazistowskim obozie. Naciski ze strony amerykańskiej nasiliły się w ostatnich latach.

W czerwcu 2017 roku ponad 80 kongresmenów wystosowało list w tej sprawie do ministra sprawiedliwości, a dwa miesiące później 32 deputowanych Kongresu napisało do szefa amerykańskiej dyplomacji. W obu pismach żądano wydalenia Palija, rozliczenia go za udział w zbrodniach i odebrania mu wygodnego życia w USA na koszt podatnika. Zgodnie z ustaleniami amerykańskich śledczych, Palij jako wyszkolony przez SS ochotnik pracował w obozie pracy w Trawnikach, gdzie uczestniczył w zamordowaniu 7 tys. Żydów. W 1949 roku Palij wyemigrował do USA, gdzie zataił informacje o swojej przeszłości, podając, że jest zwykłym robotnikiem i rolnikiem. Niecałe 10 lat później otrzymał amerykańskie obywatelstwo; mieszkał w Nowym Jorku, utrzymując się z pomocy socjalnej. Według USA, Palij uczestniczył w „prześladowaniu żydowskich więźniów w Trawnikach i pilnował, by nie uciekali”.

Wskazano, że okazał się bardzo lojalnym pomocnikiem nazistowskich władz, który mimo wcześniejszej fali dezercji pozostał w służbie aż do ostatnich tygodni wojny, tj. do kwietnia 1945 roku.

źródło:

Zobacz więcej