Minister Ardanowski dla portalu tvp.info: W sprawie dzików zapanowała jakaś histeria

Minister Ardanowski ocenił, że odstrzał dzików nie zagrozi populacji dzika w Polsce (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)

– W sprawie dzików zapanowała jakaś histeria, rozdwojenie jaźni. Również w przekazie społecznym, gdzie jest dużo przekłamań, by rozchwiać nastroje społeczne – mówi w rozmowie z portalem tvp.info minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który skomentował sprawę odstrzału części populacji dzików w Polsce i zamieszanie medialne, które temu towarzyszy.

„Dziki zabite przez PSL umierały w ciszy”

W lutym 2015 r. ówczesny minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL) na posiedzeniu rady ministrów wnioskował o tzw. depopulację, czyli masowy odstrzał...

zobacz więcej

– Polski Związek Łowiecki realizuje zadania, do których jest powołany. Nie ma wyczerpanego limitu odstrzałów, który obecnie jest wyczerpany w 90 proc. – mówi minister. Jak zaznacza, te odstrzały koncentrują się na określonej części Polski, gdzie na większym terenie trzeba przeprowadzić polowania wielkopowierzchniowe, by skutecznie ograniczyć rozprzestrzenianie się ASF. – Opowiadane są jakieś niestworzone historie o tym, że to będzie masowa rzeź dzików, że z Polski zniknie ich populacja. Doszło do jakiś absurdów – zaznacza Ardanowski.

Jak stwierdza, „Komisja Europejska ustami Europejskiego Urzędu Ochrony Żywności mówi, że gdzie jest ASF, tam należy zmniejszyć populację dzika”.

Minister zaznacza, że odstrzał dzików zrobić trzeba „teraz”, gdy nie ma kukurydzy na polach, gdzie nie ma liści na krzewach. – To nie jest żadne działanie, które nie miałoby odniesień do innych krajów. Polscy ekolodzy wywołują histerię, to jest przedstawiane jako holocaust dzików, tymczasem w Niemczech ekolodzy sugerowali, że aby ochronić się przed ASF, należy dokonać dużo większej depopulacji, niż to ma miejsce w Polsce. W tamtym roku odstrzelono w Niemczech ponad 800 tys. dzików – dodaje.

Minister wskazał, że w Niemczech wykonano to w poczuciu odpowiedzialności za rolników i przyrodę. – A u nas jest jakieś rozdwojenie jaźni – ocenia.

Prezydent spotka się z ministrami środowiska i rolnictwa ws. odstrzału dzików

Prezydent Andrzej Duda spotka się w czwartek z ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim, ministrem środowiska Henrykiem Kowalczykiem i...

zobacz więcej

W kolejnej części rozmowy minister Ardanowski wskazuje, że żadne inne gatunki zwierząt nie przenoszą tej choroby. – Inne zwierzęta mogą być wektorami, rolnicy mogą przenieść je na butach. Jeśli chcemy pokonać tę chorobę, to musimy eliminować ją z przyrody. Tylko ktoś o złej woli lub z brakiem wiedzy w tym zakresie mógłby to kwestionować – dodaje.

Minister mówi też, że w Polsce jest od dwustu kilkudziesięciu tysięcy do miliona dzików. – Odstrzał będzie raptem w kilku powiatach. Nawet jeśli zostanie odstrzelone kilka lub kilkadziesiąt tysięcy dzików, to wobec tej populacji i tego, że dzik rokrocznie się odtwarza w granicy 200 tys. rocznie, to jakie jest zagrożenie dla populacji? – pyta się Ardanowski.

W jego ocenia „ta ASF może zniszczyć polskie rolnictwo”. – Jest jakaś aberracyjna panika, komuś na tym zależy, by zaszkodzić polskiemu rolnictwu i wytworzyć kolejny punkt zapalny w walce z rządem PiS – dodaje minister.



źródło:
Zobacz więcej