Prezydent spotka się z ministrami środowiska i rolnictwa ws. odstrzału dzików

Minister środowiska zapewnia, że pojawiająca się liczba 200 tys. dzików do odstrzału jest „zupełnie nieprawdziwa” (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)

Prezydent Andrzej Duda spotka się w czwartek z ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim, ministrem środowiska Henrykiem Kowalczykiem i Głównym Lekarzem Weterynarii Pawłem Niemczukiem. Rozmowa ma dotyczyć planowanego odstrzału dzików.

Eksterminacja dzików za Odrą. Niemcy idą na rekord

W niemieckich lasach w zeszłym roku zastrzelono rekordową liczbę dzików. W sezonie 2017-18 zabito ponad 820 tys. tych zwierząt, to 40 proc. więcej...

zobacz więcej

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski powiedział, że spotkanie obędzie w Pałacu Prezydenckim. Podkreślił, że prezydent chce szczegółowo poznać stanowiska ministrów, dlatego, iż jest to sprawa, która bulwersuje dużą część społeczeństwa.

Błażej Spychalski powiedział, że potrzebna jest informacja, czy odstrzał dzików na planowaną skalę jest niezbędny do tego, żeby zatrzymać rozprzestrzenianie ASF.

W tym tygodniu Jan Krzysztof Ardanowski powiedział, że zmniejszenie populacji dzików jest konieczne opanowania choroby afrykańskiego pomoru świń (ASF).

Do sprawy odniósł się minister środowiska Henryk Kowalczyk.

– Styczniowe polowania wielkoobszarowe na dziki są ograniczone jedynie do kilku powiatów, ma to na celu stworzenie strefy buforowej między terenem, gdzie występuje ASF, a tym, gdzie tej choroby nie ma - wyjaśnił Kowalczyk.

Minister zapewnił, że pojawiająca się w mediach liczba 200 tys. dzików, które mają zostać odstrzelone w styczniu, jest „zupełnie nieprawdziwa”.

Polski Związek Łowiecki informował niedawno, że w ramach planu łowieckiego na rok 2018/19 do końca listopada myśliwi odstrzelili ok. 170 tys. dzików, czyli 90,7 proc. planu. Do 1 kwietnia, czyli do końca roku łowieckiego łowczy mają pozyskać ponad 185 tys. dzików. Kowalczyk ocenił, że ta ostatnia wartość najprawdopodobniej nie zostanie przekroczona.

Mimo to polscy naukowcy protestują przeciwko odstrzałowi. List otwarty z apelem o wstrzymanie polowań podpisało ponad 300 z nich – podaje rmf24.pl.

Zdaniem naukowców polowania mogą przyczynić się do jeszcze szybszego roznoszenia przez dziki wirusa ASF. Dziać się ma tak dlatego, że spłoszone dziki mogą szybko przemieszczać się, a ich skażona krew zanieczyści środowisko i doprowadzi do zarażenia kolejnych zwierząt. Ich zdaniem odstrzał na taką skalę może skutkować nieodwracalnymi szkodami dla środowiska naturalnego.



źródło:
Zobacz więcej