Nieodpowiedzialni turyści w górach. Czy powinni płacić za interwencje ratowników?

GOPR nie posiada narzędzi pozwalających obciążać kogokolwiek kosztami akcji ratowniczych. Jesteśmy organizacją społeczną finansowaną w około 50% przez Państwo (fot. PAP/Jan Niedziałek)

W minioną sobotę GOPR-owcy udzielili pomocy znanemu bokserowi Arturowi Szpilce i jego psu. Po tej interwencji w mediach społecznościowych rozpoczęła się debata na temat nieodpowiedzialnych turystów, interwencji ratowników i związanych z nimi kosztów. Wydarzenie dalej budzi dużo emocji. Na najczęściej zadawane pytania na TWOJE INFO odpowie Sławomir Czubak – Naczelnik Grupy Karkonoskiej GOPR.

„Pumbie zmarzły uszka”. GOPR-owcy zwieźli ze Śnieżki Szpilkę z psem

Bokser Artur Szpilka poinformował, że wezwał ratowników górskich do schroniska w Karkonoszach, żeby ewakuowali jego psa. – Pumba poszedłby sam,...

zobacz więcej

TWOJE.INFO:
Czy pomimo trudnych warunków panujących w górach i ostrzeżeń ratowników o niebezpieczeństwie często zdarza się, że nieodpowiedzialni turyści sami, czy jak w przypadku pana Artura Szpilki z psem, udają się na szlak w marną pogodę?

Sławomir Czubak:
Coraz częściej ratownicy udzielają pomocy turystom, którzy szczególnie w okresie zimy mają braki sprzętowe i w trudnych warunkach nie potrafią sobie poradzić.

Wszystkie zgłoszenia traktujecie poważnie i wysyłacie w to miejsce patrol?

SC: Tak. Zgłoszenia w okresie zimy traktujemy bardzo poważnie ze względu na krótki dzień oraz dużą zmienność warunków atmosferycznych, często mamy naprawdę mało czasu na podjęcie decyzji.

TWOJE.INFO: Czy zdarzają się przypadki turystów „recydywistów”, których ratowaliście już wielokrotnie, czy za ich głupotę zawsze musi płacić GOPR, czy w takich przypadkach rachunek pokrywają oni?

SC: Barki legislacyjne uniemożliwiają nam takie działanie, z tego co się orientuje w Polsce nie było takiego przypadku jeżeli chodzi o ratownictwo górskie.

Nasi czytelnicy najczęściej zadawali pytanie, czy za bezmyślne wypady w góry, powinni płacić w końcu turyści.

Przede wszystkim nabierz powietrza. Jak przeżyć lawinę śnieżną [GRAFIKA]

Pozbyć się sprzętu sportowego, nabrać jak najwięcej powietrza, ułożyć ręce naprzeciw twarzy i nie dopuścić do zablokowania klatki piersiowej i...

zobacz więcej

SC: Na pewno trzeba popracować nad przepisami, ale czy ratownicy mieliby decydować o karach? Mam wątpliwości, czy to dobry pomysł. GOPR nie ma narzędzi pozwalających obciążać kogokolwiek kosztami akcji ratowniczych. Jesteśmy organizacją społeczną finansowaną w ok. 50 proc. przez państwo.

Podczas sobotniej interwencji pomogliście zarówno człowiekowi, jak i psu. Czy zwierzęta też mogą liczyć na pomoc GOPR?

Na pewno nie jest to odosobniony przykład, pomagaliśmy np. psu który złamał łapę gdzie ratownicy musieli znosić zwierzaka na noszach.

Jak wyglądały sobotnie działania, które wywołują tyle emocji?

W sobotę 5 stycznia około godziny 14 ratownik dyżurny Grupy Karkonoskiej GOPR odebrał zgłoszenie od turysty w sprawie wychłodzonego mężczyzny oraz psa, który nie reagował na bodźce zewnętrzne. Ze względu na pogarszające się warunki pogodowe, a przede wszystkim zagrożenie zdrowia i życia, podjęto działania ratownicze. Zespół dwóch ratowników udał do schroniska Dom Śląski, skąd ewakuował poszkodowanego wraz z psem.


źródło:
Zobacz więcej