RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Ewakuacja rzecznika rządu. „Żółte kamizelki” wdarły się do biura

W sobotę w protestach we Francji uczestniczyło około 50 tys. osób (fot. PAP/ EPA/IAN LANGSDON)
W sobotę w protestach we Francji uczestniczyło około 50 tys. osób (fot. PAP/ EPA/IAN LANGSDON)

Członkowie tzw. ruchu żółtych kamizelek szturmowali w sobotę rządowy budynek w Paryżu. Rzecznik rządu Francji Benjamin Griveaux został ewakuowany, gdy na krótki czas wdarli się do środka. W trwających w całym kraju protestach uczestniczyło tego dnia około 50 tys. osób.

„Żółte kamizelki” ponownie wyszły na ulice. Protestujących coraz mniej

W całej Francji po raz ósmy protestują „żółte kamizelki”. Jednak ich demonstracje są znacznie mniejsze; w mniejszym stopniu także zmobilizowano...

zobacz więcej

– Były +żółte kamizelki+, byli ludzie ubrani na czarno, (...) którzy wzięli z ulicy sprzęt budowlany i wyważyli drzwi ministerstwa (...). Zniszczyli dwa samochody – relacjonował cytowany przez AFP Griveaux. Urzędnik potępił ten akt agresji, określając go jako „nie do zaakceptowania”.

– Mam nadzieję, że monitoring pozwoli na zidentyfikowanie i pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców oraz że zostaną oni bardzo, bardzo surowo ukarani – oświadczył Griveaux.

W całej Francji ósmą sobotę z rzędu trwały protesty członków tzw. ruchu żółtych kamizelek przeciw rosnącym kosztom utrzymania. Jak poinformował minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner, w manifestacjach brało udział ogółem 50 tys. ludzi – znacznie więcej niż tydzień temu, gdy było ich 32 tys.

Według AFP ósma sobota demonstracji miała być testem dla „żółtych kamizelek”, gdyż w ostatnich tygodniach ruch nieco słabł.

Minister Castaner, ogłaszając liczbę protestujących, podkreślił, że 50 tys. ludzi nie jest „liczbą reprezentatywną” dla całego kraju. – To niewiele więcej niż jedna osoba z każdej gminy we Francji – dodał.

Wcześniej w sobotę w Paryżu w pobliżu merostwa zakapturzeni manifestanci zaczęli rzucać butelkami i kamieniami w policjantów, którzy odpowiedzieli gazem łzawiącym. Policja ponownie użyła gazu, gdy około 40 minut później część protestujących usiłowała przejść przez most, zmieniając planowaną wcześniej trasę marszu spod merostwa do budynku Zgromadzenia Narodowego, niższej izby parlamentu.

Manifestacje odbywały się m.in. także w Rouen, Marsylii, Tuluzie, Lyonie, Bordeaux czy Montpellier, gdzie według najnowszych informacji również doszło do starć z policją – zatrzymano pięć osób, a siedem odniosło lekkie obrażenia.


„Żółte kamizelki” demonstrują od połowy listopada i oprócz rezygnacji z planowanej podwyżki podatków od paliwa, z której rząd już się wycofał, domagają się podniesienia płac, emerytur czy zasiłków dla bezrobotnych. Zgłaszają też żądania polityczne, w tym dymisji prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej