RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Escape room. Pokój zagadek czy pułapka? Tylko w stolicy jest ich ponad 120

Klienci escape roomów mają rozwiązać zagadki, które pozwolą zrealizować ostateczny cel – ucieczkę (fot. Kent Horner/Getty Images for Schick Hydro)

Wraz z tragedią w Koszalinie wrócił temat tzw. pokojów zagadek. Według serwisu lockme.pl w Polsce działają obecnie 364 firmy, które są właścicielami 1027 pokoi. Najwięcej pokoi jest w Warszawie – 122. W sobotę szef MSWiA Joachim Brudziński napisał na Twitterze, że oczekuje od właścicieli, że do czasu zakończenia kontroli powstrzymają się od prowadzenia działalności.

Prokuratura: Przyczyną wybuchu pożaru w Koszalinie był gaz

Przyczyną śmierci pięciu 15-latek, które zginęły w escape roomie w Koszalinie było zatrucie tlenkiem węgla. Takie są ustalenia po sekcji zwłok...

zobacz więcej

Tzw. „escape room” wywodzi się z gier komputerowych, w których użytkownik miał za zadanie uciec z zamkniętego pomieszczenia po rozwiązaniu wszystkich zagadek i rebusów. Później grę przeniesiono z wirtualnej rzeczywistości do prawdziwej.

Klienci zamknięci w takich miejscach mają się wydostać w określonym czasie. W Polsce gra stała się modna przed kilkoma laty, głównie wśród młodzieży.

Współpraca w grupie

W escape roomie sprawdza się współpraca w grupie. Wg portalu lock me.pl tylko sprawny zespół jest w stanie wyjść przed ustalonym limitem czasu, zwykle w ciągu od 45 do 90 minut. W tym czasie gracze zapoznają się ze scenariuszem i pokojem pełnym różnych rekwizytów; ich zadaniem jest rozwiązywanie zagadek i udział w innych minigrach, które pozwolą zrealizować ostateczny cel – ucieczkę.

Minigry koncentrują się wokół takich tematów, jak np. średniowieczny zamek, wyspa, laboratorium, statek kosmiczny. Różne są też poziomy trudności zagadek – z niektórymi poradzą sobie uczniowie podstawówki, inne mogą sprawić kłopot dorosłym.

Po pożarze escape roomu kontrole podobnych obiektów w całej Polsce

Po pożarze escape roomu w Koszalinie Państwowa Straż Pożarna na polecenie ministra Joachima Brudzińskiego rozpoczęła kontrole przeciwpożarowe w...

zobacz więcej

W niektórych escape roomach ich pracownicy obserwują uczestników zabawy w kamerach monitoringu i udzielają wskazówek, jeśli gracze przez dłuższy czas nie potrafią znaleźć rozwiązania zagadki.

Tragedia w Koszalinie

W piątek, po godz. 17, w escape roomie w Koszalinie doszło do pożaru, w którym zginęło pięć dziewcząt; jedna osoba – młody pracownik jest ciężko poparzony.


„Już po wstępnych kontrolach widać, że część z tych #escaperoom zostało zarejestrowanych, jako zwykła działalność gospodarcza. Właściciele muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi za spowodowanie zagrożenia zdrowia i życia. Tym bardziej, że szczególnie narażone mogą być dzieci” – napisał w sobotę na Twitterze szef MSWiA.

Konieczna zmiana przepisów?

Joachim Brudziński poinformował, że polecił komendantom policji i straży pożarnej analizę obecnych przepisów prawnych, regulujących prowadzenie działalności gospodarczej typu escape room. „Będę rekomendował zmianę tych przepisów” – zapowiedział.

Państwowa Straż Pożarna na polecenie ministra rozpoczęła kontrole przeciwpożarowe w obiektach typu escape room na terenie całego kraju. W sobotę komendant główny PSP gen. brygadier Leszek Suski przypomniał, że zgodnie z art. 4 ustawy o ochronie przeciwpożarowej, osoba, która prowadzi taką działalność, ma obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa.

Powinna m.in. zapewnić ochronę przeciwpożarową, przestrzegać przeciwpożarowych wymagań techniczno-budowlanych, instalacyjnych i technologicznych, a także wyposażyć budynek lub teren w urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice. Właściciel budynku ma ponadto zapewnić osobom w nim przebywającym możliwość ewakuacji oraz przygotować budynek lub teren do prowadzenia akcji ratowniczej.

źródło:

Zobacz więcej