TCS Innsbruck: Kobayashi znów zwycięski. Stoch piąty

Japończyk ma szansę zostać trzecim zawodnikiem, który wygra wszystkie konkursy Turnieju Czterech Skoczni (fot. PAP/Grzegorz Momot)

On jest z innej planety! Ryoyu Kobayashi wygrał konkurs 67. Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku i w Bischofshofen będzie miał szansę zostać trzecim w historii zwycięzcą wszystkich zawodów w jednej edycji. Na Bergisel bardzo dobrze skakał Kamil Stoch, który zajął piąte miejsce.

Wielkie sportowe emocje. Co czeka kibiców w 2019 roku?

Nie będzie w 2019 roku ani igrzysk olimpijskich, ani piłkarskiego mundialu. Będą za to tysiące innych powodów, by ekscytować się sportem i...

zobacz więcej

Meteorolodzy ostrzegali, że stolicę Tyrolu może nawiedzić w czasie zmagań śnieżyca. Problemy zaczęły się jednak w serii próbnej i nie dotyczyły opadów. Tradycyjnie w Innsbrucku były związane z zeskokiem, który trzeba tam przygotować bez ratraków (te nie wjeżdżają na skocznię). Żmudna praca pozwoliła zasypać potężną dziurę i przeprowadzić zawody w dość bezpiecznych warunkach, choć nie zawsze sprawiedliwych. W końcówce jury ze względu na zmieniający się wiatr żonglowało belką startową... 


To nie był dobry dzień dla dwóch Polaków. Zawiódł szczególnie Piotr Żyła. Na Turniej Czterech Skoczni jechał w gronie faworytów. W Innsbrucku nie zdołał jednak awansować do drugiej serii. Sztuka ta nie udała się też Jakubowi Wolnemu, dotychczas dobrze skaczącemu w 67. edycji imprezy. Nie błysnął też Stefan Hula, który co prawda znalazł się w rundzie finałowej, ale zmagania zakończył na 30. miejscu. 

Niedosyt musi towarzyszyć też Dawidowi Kubackiemu, który opuścił turniejowe podium. W drugiej serii nie poradził sobie w ciężkich warunkach. Jedynie 116 metrów zepchnęło go ostatecznie na 18. miejsce. Najlepszy spośród zawodników Stefana Horngachera był na Bergisel Stoch. Po drugiej próbie okazał gesty niezadowolenia ze względu na kłopoty z lądowaniem. 

Nawet jednak wyższe noty nie dałyby Stochowi podium. Do trzeciego zawodnika – Andreasa Stjernena – stracił ponad osiem punktów. Norwega wyprzedził Stefan Kraft, który wrócił po 49. miejscu w Garmisch-Partenkirchen. Austriak latał daleko i w świetnym stylu, inkasując najwięcej „oczek” od sędziów.

Pięciu Polaków wystąpi podczas piątkowego konkursu w Innsbrucku

Dawid Kubacki uzyskał 121 m i zajął siódme miejsce w kwalifikacjach do konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku, trzeciej odsłony imprezy....

zobacz więcej

I wreszcie na koniec o zawodniku z innej ligi. Kobayashi w pierwszej serii otarł się o perfekcję. Na wymagającej Bergisel osiągnął 136,5 metra, a skok zakończył telemarkiem. W drugiej próbie skakał z najniższej belki, ale osiągnął 130,5 metra, choć tym razem stracił nieco punktów ze względu na zachwiany odjazd. Japończyk zwyciężył jednak z przewagą 12,8 punktu i w Bischofshofen może skompletować szlema. Dotąd trzy pierwsze konkursy wygrało 11 zawodników. Kropkę nad „i” w Bischofshofen postawili tylko Sven Hannawald i Stoch.

Finał Turnieju Czterech Skoczni w niedzielę w Bischofshofen. Transmisja od 15:45 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i w naszej aplikacji oraz od 16:35 w TVP1.

źródło:
Zobacz więcej