Obrobili robakomat. Znęcił ich łatwy zysk

Dwóch mężczyzn włamało się do automatu dla wędkarzy sprzedającego żywe przynęty. Ale nie robaki ich znęciły. Nie brakowało żadnego. Zabrali pieniądze, które wydali na alkohol. – Nie pamiętają który kradł, a który stał na czatach – mówi portalowi tvp.info Jakub Sawicki z KMP w Elblągu. Straty oszacowano na 3 tysiące złotych.

Niszczą szlabany. Policja szuka wandali

Policja z Elbląga pokazuje film i wizerunek mężczyzn, którzy zniszczyli szlabany osiedlowe. Jeden z poszukiwanych szedł ulicą w samo południe i...

zobacz więcej

Łupem złodziei padł robakomat przy al. Grunwaldzkiej w Elblągu. Potem tłumaczyli policjantom, że szli pijani i wpadli na pomysł, żeby obrobić robakomat.

Jeden stał na czatach, drugi łomem niszczył automat. Potem się zmienili. – Jednak nie pamiętają, który jaką rolę pełnił – mówi portalowi tvp.info Jakub Sawicki z KMP w Elblągu. To z resztą nie jest takie ważne, bo dowodem w sprawie jest nagranie z kamery monitoringu, która nagrała całe zajście.

Film ich pogrążył. Dzięki nagraniu zostali rozpoznani przez funkcjonariuszy i ujęci na ulicy. Okazało się, że to 27-letni mieszkaniec Elbląga i jego starszy 57-letni kolega. Sąsiedzi. Obaj byli wcześniej karani za włamania i kradzieże. Obaj też przyznali się do skoku na robakomat.

Nie pamiętali jednak, ile pieniędzy udało im się ukraść. – Szacowanie trwa – mówi Sawicki. Wiadomo, że wydali je na alkohol. Ponieważ zniszczyli tez kamerę straty oszacowano na 3 tys. zł. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

źródło:
Zobacz więcej