Prawa gejów i kpina z Anny Walentynowicz – Niemcy uczą Polaków, czym była Solidarność

Niemieccy twórcy przedstawili swoją wizję dziedzictwa NSZZ "Solidarność" (fot. dw.com)

„Autorzy spektaklu poruszają najbardziej palące tematy: jak to jest być dziś homoseksualistą w Polsce” – tak Deutsche Welle informuje o spektaklu „Solidar-Noc” autorstwa Yoshiko Waki i Rolfa Baumgarta. W trakcie przedstawienia w specyficzny sposób przedstawiono postać Anny Walentynowicz.

Oficer AK po wyroku ws. serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”: Róbcie, co możecie, żeby obronić prawdę

– Długo żyłem, wiele przeżyłem, ale żadne z moich dotychczasowych doświadczeń nie przygotowało mnie na tę sytuację. Na konieczność walki o prawdę...

zobacz więcej

– Babcia mówiła, że Anna Walentynowicz nie była kimś ważnym i że dlatego mówiła te wszystkie złe rzeczy o Lechu Wałęsie, bo sama chciała być w centrum uwagi – mówi w czasie spektaklu jedna z aktorek. Inna, grająca wspomnianą bohaterkę opozycji, wykrzykuje agresywnie „Współzałożyłam Solidarność! Nie tylko ja jestem z tego dumna, ale cały naród!”

Anna Walentynowicz od lat 80. krytykowała Lecha Wałęsę w związku z pojawiającymi się już wtedy informacjami o jego współpracy z SB. Sprzeciwiała się także ustaleniom podpisanym przy Okrągłym Stole.

– Przywódca, późniejszy prezydent, zdobywca nagrody Nobla, to Lech Wałęsa. On opromienia wszystko, jest gwiazdą tego ruchu. A inni… nikt ich nie zna, na pewno nie w Niemczech. Są na drugim planie – tłumaczy współtwórca spektaklu Rolf Baumgart.

Anna Walentynowicz już w czasach stalinowskich upominała się o prawa pracownicze. Brała udział w strajku w 1970 r. i była współzałożycielką Wolnych Związków Zawodowych. Wyrzucenie jej z pracy w 1980 r. stało się bezpośrednią przyczyną sierpniowego strajku w Stoczni Gdańskiej.

Ze względu na jej zaangażowanie Krzysztof Wyszkowski nadał Walentynowicz przydomek „Anna Solidarność”. Jak ustalił IPN, działaczkę inwigilowała ponad setka funkcjonariuszy i tajnych współpracowników SB. W 1981 r. Służba Bezpieczeństwa usiłowała ją zamordować.

Sylwester w Kolonii spokojny. 250 przestępstw, w tym gwałt i bitwa z policją

„Kolonia weszła w nowy rok spokojnie – gwałt na Starym Mieście” – pisze „Kölnischer Rundschau”. Jak precyzuje „Deutsche Welle”, oprócz gwałtu...

zobacz więcej

Autorzy spektakludeklarują, że przedstawiają nie tylko swoją wizję historii. – Pytamy, czym jest Solidarność dzisiaj, w naszych czasach. I gdzie jej nie ma – mówi reżyserka spektaklu, Yoshiko Waki, Niemka pochodzenia japońskiego.

Te „najbardziej palące” według Deutsche Welle tematy współczesności to między innymi kwestia „jak to jest być dziś homoseksualistą w Polsce”, a także sprawa stosunku do Ukraińców, na których Polacy, jak się dowiadujemy, „patrzą z góry”.

– To Polska, to nasz kraj – krzyczy w pewnym momencie, z agresją i przesadnie kalecząc język angielski, aktorka reprezentująca, jak się można domyślić, „polski nacjonalizm”. Na stronie internetowej grupy „Bodytalk” czytamy, że Polska stała się „biegunem zimna” Europy.

Polski tytuł przedstawienia to „Solidar-Noc”. Wersja niemiecka, stanowiąca podobną grę słów, brzmi „Solidaritot”, od „Solidarität” – „solidarność” i „Tot” – „śmierć”. Spektakl wystawiono już w Poznaniu, Warszawie i Münster.

źródło:
Zobacz więcej