RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wybory w Bangladeszu w cieniu przemocy. Znaczne zwycięstwo premier

Porządku w trakcie wyborów pilnuje ponad 600 tys. funkcjonariuszy (fot. Mamunur Rashid/NurPhoto via Getty Images)

Według wstępnych częściowych wyników niedzielnych wyborów parlamentarnych w Bangladeszu, najprawdopodobniej wygrała zdecydowanie partia obecnej premier Hasiny Wazed. Opozycja wzywa do anulowania wyborów, podczas których zginęło co najmniej 17 osób, zaś kilkadziesiąt zostało rannych.

Kneset rozwiązał się. Przedterminowe wybory 9 kwietnia

Parlament Izraela w środę podjął decyzję o samorozwiązaniu, umożliwiając rozpisanie przedterminowych wyborów. Przyspieszone głosowanie powszechne...

zobacz więcej

Przeliczone dotychczas głosy wskazują, że partia rządzącej przy poparciu Indii silną ręką od 2009 r. Hasiny – Liga Ludowa (AL) – zdobyła już 29 z 300 mandatów w parlamencie, podczas gdy główna opozycyjna Nacjonalistyczna Partia Bangladeszu (BNP) nie uzyskała żadnego. Jeśli takie rezultaty się potwierdzą, 71-letnia Hasina stanie na czele rady ministrów po raz trzeci z rzędu, a czwarty w ogóle.

Jednocześnie szef sojuszu formacji opozycyjnych Kamal Hosajn nazwał w niedzielę wybory „groteskowymi”, podkreślając, że opozycja odrzuca ich rezultat, niezależnie od tego, jaki ostatecznie będzie. – Apelujemy do komisji wyborczej o natychmiastowe anulowanie wyników. Domagamy się nowych wyborów, zorganizowanych tak szybko, jak to możliwe, przez rząd neutralny – oświadczył.

Ma być śledztwo

Około 100 kandydatów opozycji wycofało się z wyścigu wyborczego, twierdząc, że ich zwolennikom nie pozwolono głosować. Z uwagi na doniesienia o fałszerstwach banglijska komisja wyborcza zapowiedziała przeprowadzenie śledztwa.

Jednocześnie banglijska policja informuje, że w starciach podczas wyborów zginęło 17 osób. Lokalne media donoszą o 64 rannych. Do starć dochodziło m.in. podczas prób przejęcia kontroli nad lokalami wyborczymi przez rywalizujące grupy polityczne. Już w czasie kampanii rannych zostało ponad 12 tys. działaczy BNP, a kolejne kilkanaście tysięcy zostało aresztowanych. W sobotę władze informowały, że aby zapobiec wybuchom przemocy w czasie wyborów, na ulice całego kraju wysłano 600 tys. policjantów, żołnierzy i członków innych służb bezpieczeństwa.

Dostawcom usług telekomunikacyjnym nakazano odcięcie do końca dnia wyborczego mobilnego internetu, by uniknąć „plotek i propagandy”, a ograniczenie ruchu drogowego oraz kursowania transportu publicznego wytłumaczono potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa i ułatwienia głosowania.

Mimo to – jak zauważa agencja AFP – premier Hasina cieszy się w kraju dużą popularnością, dzięki silnemu wzrostowi gospodarczemu w ostatnich latach oraz temu, że udało jej się zmienić wizerunek Bangladeszu, postrzeganego wcześniej jako kraj „biedny” i dotknięty „wszelkimi możliwymi nieszczęściami”.

Przeciwnicy szefowej rządu sądzą z kolei, że dąży ona do autokracji. Świadczyć o tym mają represje wobec działaczy opozycji, wymuszone zniknięcia czy drakońskie przepisy ograniczające wolność w prasy. Obecnie wyrok 17 lat więzienia za korupcję odsiaduje liderka BNP, trzykrotna była premier Chaleda Zia. Uważa ona, że skazano ją, by wyeliminować ją z polityki.

źródło:
Zobacz więcej