Uratował 400 Żydów. W Warszawie wspominano polskiego dyplomatę

W Warszawie mieszkańcy, wojskowi i przedstawiciele władz wspomnieli dziś Aleksandra Ładosia – polskiego dyplomatę, nieformalnego lidera grupy berneńskiej, która w czasie drugiej wojny światowej wystawiała nielegalne paszporty Żydom z gett w okupowanej Polsce. Jutro mija 55 lat od jego śmierci.

Ogromne zaangażowanie polskich dyplomatów w pomoc Żydom. Odnaleziono nowe dokumenty

Polscy dyplomaci w Bernie w czasie II wojny światowej koordynowali fałszowanie nie tylko paszportów Paragwaju, ale też innych latynoamerykańskich...

zobacz więcej

Na Starych Powązkach odprawiono uroczystą mszę świętą, złożono też wieńce przy grobie Aleksandra Ładosia. Po uroczystościach szef MSZ Jacek Czaputowicz mówił, że Aleksander Ładoś to świetlana postać dla wszystkich dyplomatów.

– Trzeba było mieć odwagę i talent dyplomatyczny, by przekonać szwajcarskie władze do akceptacji, przez jakiś czas, tych działań – dodał minister.

Aleksander Ładoś od maja 1940 roku do końca wojny pełnił misję posła w Bernie. W tym czasie opiekował się polskimi i żydowskimi uchodźcami. Prowadził też akcję o kryptonimie „Sprawy paszportowe” - Żydom wystawiano nielegalne paszporty lub poświadczenia obywatelstwa krajów Ameryki Południowej. Szacuje się, że Aleksander Ładoś przyczynił się do uratowania około 400 osób.

Z Aleksandrem Ładosiem w czasie wojny wielokrotnie spotykał się pułkownik Włodzimierz Cieszkowski, dziś prezes Krajowego Związku Byłych Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. W rozmowie z Polskim Radiem podkreślał, że nie mogło go zabraknąć na dzisiejszych uroczystościach.

Polska odzyskała tzw. archiwum Eissa, dokumentujące ratowanie Żydów przez polską dyplomację

Po blisko 75 latach Polska odzyskała tzw. archiwum Eissa, jeden z największych zbiorów dokumentujących działania ratunkowe polskiej dyplomacji na...

zobacz więcej

– Walczyłem we Francji, między innymi dzięki działalności pana Aleksandra Ładosia mogliśmy być internowani w Szwajcarii. Pan Ładoś jeździł po obozach, pomagał, nawet raz od niego dostałem dwadzieścia franków na reperację zęba – mówił pułkownik.

Jakub Kumoch, ambasador Polski w Szwajcarii, zwraca uwagę, że o zasługach Aleksandra Ładosia w przeszłości mówiono za mało. Jak podkreśla, był on ministrem w polskim rządzie, ambasadorem i bohaterem akcji ratunkowej w czasach Holokaustu.
– To, że mało się o nim mówiło, jest wielkim zaniedbaniem, które należy bardzo szybko naprawić – podkreślił.

Aleksander Ładoś po zakończeniu wojny pozostał na emigracji, do Polski wrócił w 1960 roku. Zmarł trzy lata później, 29 grudnia. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim. Za swoje zasługi został odznaczony przez rządy Polski, Rumunii, Jugosławii i Łotwy.

źródło:
Zobacz więcej