Rosyjski Ruch Praw Człowieka może zostać zlikwidowany

Organizacja po raz pierwszy od ośmiu lat nie otrzymała dotacji (fot. REUTERS/Sergei Karpukhin)

Rosyjski Ruch Praw Człowieka może zostać zlikwidowany. Według jego szefa Lwa Ponomariowa po raz pierwszy od ośmiu lat jego organizacja nie otrzymała dotacji. Obrońca praw człowieka wiąże tę sytuację z niedawnym jego aresztowaniem i kontrolami przeprowadzonymi przez państwowe służby.

Nie żyje „symbol rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego”

W wieku 91 lat zmarła w Moskwie legendarna obrończyni praw człowieka, w czasach ZSRR współzałożycielka Moskiewskiej Grupy Helsińskiej, Ludmiła...

zobacz więcej

Lew Ponomariow naraził się rosyjskim służbom, występując w obronie osób oskarżanych o ekstremizm. Na początku grudnia obrońca praw człowieka został aresztowany na 16 dni za udostępnienie na swojej stronie internetowej informacji o planowanych akcjach protestacyjnych. W tym samym czasie do kierowanej przez niego organizacji, Ruchu Praw Człowieka, wkroczyli kontrolerzy Ministerstwa Sprawiedliwości.

Po wyjściu z aresztu Ponowariow dowiedział się, że jego organizacja nie dostanie wsparcia finansowego, corocznie przyznawanego przez administrację prezydenta.

„Sytuacja jest taka, że trzeba będzie zakończyć działalność” – cytuje Lwa Ponomariowa dziennik „Nowaja Gazieta”. Obrońca praw człowieka dodał, że „zapewne musiał komuś mocno nadepnąć na odcisk”.

źródło:
Zobacz więcej