Tragiczny pożar w Warszawie. Nie żyje sześć osób

– W budynku na warszawskim Żeraniu, który spłonął, często przebywały osoby bezdomne. Za wcześnie mówić o przyczynach pożaru, ale jedną z analizowanych hipotez jest zaprószenie ognia - powiedziała w środę PAP podinsp. Magdalena Bieniak z KSP. W pożarze zginęło sześć osób.

Mężczyzna zginął w pożarze domu

Do tragicznego w skutkach pożaru doszło w województwie warmińsko-mazurskim we wsi Gałkowo na Mazurach. Zginął w nim 65-letni mężczyzna.

zobacz więcej

Do tragedii doszło w nocy z wtorku na środę przy ul. Spedycyjnej, niedaleko ul. Płochocińskiej. W płomieniach stanął barak, w którym znajdowało się sześć osób. Nikt nie zdołał się uratować.

Na miejscu pracowało jedenaście zastępów straży pożarnej oraz oświetlenie z Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa. Czynności prowadził również prokurator.

– Gry strażacy przyjechali na miejsce, niewielki drewniany budynek był już całkowicie objęty ogniem – powiedział na antenie TVP Info st. bryg. Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. – To najtragiczniejszy pożar w okresie świątecznym od lat. W ostatnich trzech dniach doszło do 1034 pożarów, w których zginęło łącznie 18 osób – dodał.

Jak dodała podinsp. Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji, pustostan był zajmowany przez osoby bezdomne. Zaprószenie przez nich ognia jest jedną z analizowanych przyczyn pożaru.

– Prokurator przeprowadził oględziny miejsca zdarzenia, trwały one od godziny od 1 do 3.20 w nocy. W budynku ujawniono zwłoki, były one w bardzo złym stanie - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, prok. Marcin Saduś. Jak dodał, do tej pory nie udało się zidentyfikować tożsamości ofiar.

– Ciała zostały zabezpieczone i przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej; prokurator zleci sekcje zwłok – dodał prok. Marcin Saduś. Najprawdopodobniej jeszcze w środę w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Praga-Północ zostanie wszczęte śledztwo w kierunku czynu z art. 163 par. 1 pkt 1 kodeksu karnego, czyli spowodowania pożaru, zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób. Prokuratura nie wyklucza przyjęcia kwalifikacji zakładającej nieumyślność działania ewentualnego sprawcy.

Na miejscu obecnie pracuje biegły z zakresu pożarnictwa, którego opinia będzie kluczowa do ustalenia przyczyn zdarzenia.

Prokurator powiedział ponadto, że śledczy przesłuchali już świadków, którzy mogą mieć wiedzę o tym, kto mieszkał w baraku, oraz osoby, które ujawniły pożar.

źródło:
Zobacz więcej