Odszedł jeden z ostatnich żołnierzy Armii Andersa, bohater spod Monte Cassino

Po wojnie Wacław Wierzbicki wyemigrował do USA (fot. TT/ZŻNSZ Koło Chicago)

W Stanach Zjednoczonych zmarł por. Wacław Wierzbicki. Zasłużony weteran II wojny światowej oraz działacz polonijny miał 96 lat. Był jednym ostatnich żyjących żołnierzy armii generała Andersa. O jego śmierci poinformowało chicagowskie koło Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

Hołd dla towarzyszy. Żołnierze gen. Andersa odwiedzili Cmentarz Wojenny w Loreto

– Chylimy czoła przed weteranami walk, którzy przeżyli, są razem z nami i dają świadectwo – mówił szef UdsKiOR Jan Józef Kasprzyk. We wtorek we...

zobacz więcej

Wacław Wierzbicki urodził się w 1922 roku w Janowiczach, na kresach wschodnich. Po wybuchu wojny, w 1940 roku wraz z rodziną został zesłany na Syberię. W 1941 roku wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych, utworzonych na terenie ZSRR. Z Armią Andersa przeszedł cały szlak bojowy, walcząc pod Monte Cassino oraz wyzwalając Bolonię.

Po wyemigrowaniu do Stanów Zjednoczonych Wierzbicki działał jako polonijny społecznik oraz w Kongresie Polonii Amerykańskiej. Przez 6 lat pełnił funkcję prezesa Polskiej Szkoły im. Tadeusza Kościuszki w Chicago.

Uczestniczył też w działaniach Stowarzyszenia Polskich Kombatantów oraz Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Był także fundatorem budowy kościoła katolickiego w Klecku, przedwojennym polskim mieście, obecnie na terenie Białorusi.

– Nie zapomnę nigdy jego uścisku dłoni i wiary, że jego życie się spełniło – przyznał konsul Piotr Semeniuk, który w ostatnich dniach odwiedzał weterana w hospicjum na przedmieściach Chicago.

źródło:
Zobacz więcej