Dramatyczna akcja w Beskidach: spłonęło stare schronisko na Hali Miziowej [WIDEO]

Wozy bojowe nie mogły dojechać na miejsce. Strażacy mieli do dyspozycji tylko jeden hydrant (fot. FB/GOPR Beskidy)

Trwa dogaszanie starego schroniska na Hali Miziowej pod Pilskiem w Beskidzie Żywieckim. Obiekt spłonął, ale strażakom udało się obronić nowe schronisko, choć dysponowali tylko jednym hydrantem. W pobliże stojących na wysokości 1300 m n.p.m. budynków nie mogły dojechać wozy strażackie.

Pożar hali pod Grodziskiem Mazowieckim. Trwa dogaszanie

zobacz więcej

– Ogień pojawił się po godz. 14. Akcję utrudniają warunki. Nie można dojechać wozami bojowymi. Strażacy zostali dowiezieni ratrakami, skuterami śnieżnymi i quadami – relacjonował rzecznik żywieckiej straży pożarnej, Marek Tetłak.

Kilkanaście metrów od starego schroniska, które spłonęło, stoi nowe, obecnie użytkowane. Niewiele brakowało, by pożar objął i ten budynek. A na miejscu strażacy mieli do dyspozycji tylko jeden hydrant.

– Używając tylko jego nie dopuścili, by ogień przeskoczył na sąsiedni obiekt – powiedział rzecznik. en hydrant.

W akcji gaśniczej uczestniczyło około 30 strażaków. Nikt nie został poszkodowany.



Oryginalny budynek schroniska na Hali Miziowej, najwyżej położonego obiektu tego typu w polskich Beskidach, powstał w latach 1927-1930. Obiekt spłonął w 1953 r., pozostała tylko szopa i zabudowania gospodarcze. Przebudowano je na tymczasowe schronisko, które służyło aż pół wieku - do otwarcia obecnego schroniska w 2003 r. Wówczas część starego obiektu rozebrano, w pozostałej urządzono chatę grillową. To ten budynek uległ pożarowi.

Hala Miziowa położona jest na stokach Pilska (1557 m n.p.m.), drugiego co do wysokości szczytu w Beskidach po Babiej Górze (1725 m n.p.m.).

źródło:
Zobacz więcej