RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Pierwsza w Polsce taka operacja. Wszczepiono implanty ślimakowe nowej generacji

Nowej generacji implanty ślimakowe po raz pierwszy w Polsce wszczepili specjaliści Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach, pod kierunkiem prof. Henryka Skarżyńskiego. Zabieg wykonano u dwóch pacjentów.

Kolejny przełom w leczeniu chorób nowotworowych. Na czym polega terapia CAR-T?

Do praktyki leczniczej wprowadzana jest nowa metoda immunoterapii chorób nowotworowych, które może okazać się kolejnym przełomem w hematologii i...

zobacz więcej

Operacja była transmitowana na żywo podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Polskiej Agencji Prasowej. Prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu (IFiPS) w Kajetanach, w którym mieści się Światowe Centrum Słuchu, powiedział po zakończeniu operacji, że wykorzystano implant słuchowy nowej generacji, opracowany w technologii Hassle Free MRI Cochlear Implant Technology.

– Implant ten przeznaczony jest przede wszystkim dla seniorów, ale może być wszczepiany także młodszym osobom. Ma on tę zaletę, że pozwala wykonywać u pacjentów z niego korzystających badania przy użyciu rezonansu magnetycznego w polu o indukcji 3 T, które są podstawą współczesnej diagnostyki obrazowej – wyjaśniał specjalista.

Takie badania stosunkowo częściej wykonywane są u osób starszych. Czasami konieczne jest natychmiastowe jego wykonanie, np. kiedy dojdzie do wypadku drogowego.

– Wykonanie takiego badania u pacjenta z tradycyjnym implantem może doprowadzić do jego wyrwania i zniszczenia oraz uszkodzeń w uchu  – powiedział prof. Piotr Henryk Skarżyński, syn znanego chirurga, również z IFiPS.

Seniorzy często korzystają z różnych urządzeń poprawiających słuch, głównie z aparatów słuchowych, ale coraz częściej są im również wszczepiane implanty słuchowe. Z danych przedstawionych podczas konferencji prasowej wynika, że różnego stopnia niedosłuch, wpływający na codzienną komunikację z otoczeniem, wykazuje aż 75 proc. osób po 70. roku życia.

Tomasz Gollob: Jest szansa na operację w Szwajcarii

Jest szansa na operację w Szwajcarii. Chciałbym spróbować, taka możliwość jest raz życiu – powiedział były żużlowiec Tomasz Gollob, który walczy o...

zobacz więcej

Specjaliści przekonywali, że postęp w technice i w chirurgii sprawił, że można już pomóc prawie każdemu pacjentowi z niedosłuchem, niezależnie od tego, co jest jego przyczyną – uszkodzenia ucha zewnętrznego, środkowego czy wewnętrznego.

Specjaliści wyjaśniali, że implant typu Hassle Free MRI składa się z czterech obrotowych cylindrycznych magnesów otoczonych obrotową tarczą, która umożliwia im zgodną pracę z polem magnetycznym, stosowanym podczas badania rezonansem magnetycznym, we wszystkich trzech wymiarach.

– Dzięki nowemu typowi implantu przeprowadzenie tego badania stanie się możliwe bez wcześniejszej ingerencji chirurga, który musi usunąć część implantu, by możliwe było wykonanie rezonansu magnetycznego.

Wykluczenie tej czynności oszczędzi pacjentom zarówno cierpienia, jak i dodatkowego stresu, że urządzenie nie będzie ponownie sprawnie działać. Ponadto obniży koszty leczenia związane z koniecznością operacyjnego wyjmowania magnesu – podkreślił prof. Henryk Skarżyński.

Pierwszymi w Polsce pacjentami, którym specjaliści Światowego Centrum Słuchu wszczepili nowy implant ślimakowy, byli Małgorzata Dubanowicz oraz Kazimierz Łasiewicki. Pani Małgorzata straciła słuch nagle, na skutek infekcji ucha środkowego. U pana Kazimierza słuch pogarszał się stopniowo przez 10 lat.

Pod opieką Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu jest już ponad 8 tys. osób z różnymi rodzajami głuchoty, u których zastosowano implant ślimakowy. To największa na świecie grupa pacjentów z tego typu zaburzeniami słuchu, zoperowanych tą metodą w jednym ośrodku.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej