Macron może utracić kontrolę nad Francją. „Żółte kamizelki” chcą referendum

Protesty we Francji słabną, lecz to zmiana prawa może doprowadzić do utraty władzy przez Macrona (fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT)

Prezydent Francji Emmanuel Macron traci poparcie społeczne, zaś w nieodległej perspektywie może stracić znacznie więcej – faktyczną władzę nad państwem – informuje „Rzeczpospolita”. Protesty „żółtych kamizelek” są coraz mniej liczne, lecz Francuzi chcą zmiany w prawie o przeprowadzeniu referendum powszechnego, co mogłoby doprowadzić do politycznej zapaści Macrona i jego rządu.

Zamieszki w Brukseli. Przeciwnicy migracji wyszli na ulice [WIDEO]

Kilka tysięcy ludzi protestowało w niedzielę w Brukseli przeciwko ONZ-owskiemu paktowi na rzecz migracji. Protestujący starli się z policją pod...

zobacz więcej

W miniony weekend na ulice Paryża i innych miast Francji znów wyszli protestujący przeciwko reformom podatkowym Macrona ubrani w charakterystyczne żółte kamizelki. Jednak jest ich coraz mniej, a protesty przyjęły znacznie łagodniejszą formę niż w ostatnich tygodniach.

Jak wskazuje „Rz”, ma to wiązać się z ostatnim zamachem w Strasburgu, gdzie faktyczne groźby terroru miałyby spowodować, że Francuzi wolą zostać w domach, niż wychodzić na ulice.

Jak czytamy w artykule, „żółte kamizelki”, mimo mniej intensywnych protestów, chcą i faktycznie mogą odsunąć od władzy prezydenta Macrona i jego rząd, który ma coraz mniejsze poparcie wśród obywateli.

Drogą ku temu ma być inicjatywa „RIC”. „Chodzi o referendum z inicjatywy obywatelskiej, pomysł, aby poparcie 700 tys. osób wystarczyło do organizacji w ciągu roku powszechnego głosowania nad jakąś reformą” – czytamy. Jak przypomina „Rz”, od 2008 r. do zorganizowania referendum potrzeba poparcia 185 deputowanych i 4,5 mln głosów, „przez co przepis nigdy nie był uruchomiony”.

Wprowadzenie takiego kazusu do obowiązującego prawa nad Sekwaną mogłoby doprowadzić do tego, że Macron utraci faktyczną kontrolę nad państwem. „Na razie prezydent zapowiedział trzymiesięczne konsultacje narodowe dotyczące kształtu instytucji państwa. Potrwają do marca” – informuje gazeta.

W artykule stwierdzono również, że Macron może przestać być „twarzą” Europy. „Obietnice Macrona będą kosztowały budżet przynajmniej 10 mld euro, a deficyt wyniesie w przyszłym roku 3,4, proc. PKB.

„Rz” przywołuje również cytat z niemieckiego „Spiegla”, gdzie napisano, że Marcon stracił swoją wiarygodność jako reformator UE. „W decydującym momencie okazało się, że obietnice wobec Unii nic dla prezydenta nie znaczą. Jak dla wszystkich hasła europejskie i dla niego były tylko fasadą, aby bronić interesów własnego kraju” – pisze niemiecka gazeta.

źródło:
Zobacz więcej