Premier: Jesienny termin porozumienia ws. budżetu UE bardziej realistyczny

– Wyznaczony na jesień 2019 r. termin osiągnięcia porozumienia ws. wieloletniego budżetu UE jest bardziej realistyczny niż ten, który był do tej pory – powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki po zakończeniu unijnego szczytu w Brukseli. Zaznaczył, że dla rządu priorytetem pozostaje uwzględnienie w budżecie interesów Polski.

„FT”: rezygnacja z rozdziału migrantów może być krokiem do przełamania impasu w UE

Rezygnacja Niemiec z postulatu rozdzielania migrantów między kraje Unii Europejskiej to dobra, choć spóźniona decyzja – ocenia „Financial Times”....

zobacz więcej

Przywódcy unijni potwierdzili na szczycie UE w Brukseli w czwartek, że chcą, by porozumienie ws. nowego wieloletniego budżetu UE zostało osiągnięte jesienią 2019 r., a nie - jak wcześniej zapowiadała Komisja Europejska - jeszcze przed majowymi wyborami do PE.

Na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu szef polskiego rządu powiedział, że Polska uznaje ten termin „za bardziej realistyczny niż ten, który był do tej pory”.

Podkreślił jednocześnie, że jakość procesu negocjacyjnego i uwzględnienie interesów Polski w przyszłym wieloletnim budżecie jest „priorytetem ważniejszym niż samo tempo”.

Morawiecki zadeklarował w tym kontekście, że Polska na pewno nie zgodzi się na „dyskryminacyjne cięcia w polityce spójności czy we wspólnej polityce rolnej”.


Parlament Europejski przeciwny cięciom w polityce spójności

„Polska niezmiennie krytyczna wobec agresji rosyjskiej na Morzu Azowskim”

– Polska niezmiennie stoi na stanowisku bardzo krytycznym w odniesieniu do agresji rosyjskiej na Morzu Azowskim; UE na szczycie przedłużyła sankcje wobec Rosji zgodnie z naszymi rekomendacjami – powiedział Mateusz Morawiecki.

Premier podkreślił, że jednym z tematów szczytu była agresja rosyjska i wydarzenia na Morzu Azowskim.

– Polska niezmiennie stoi na stanowisku bardzo krytycznym w odniesieniu do tego, co się tam stało. Jesteśmy bardzo aktywni w ramach wypracowywania odpowiedniego kształtu oświadczenia – powiedział premier.

Zaznaczył, że stanowisko UE uwzględnia naruszenie prawa międzynarodowego przez Rosję, a także żądanie uwolnienia marynarzy. Premier przypomniał również, że unijni liderzy zdecydowali o przedłużeniu sankcji wobec Rosji w związku z agresją na Ukrainie.

– Przedłużenie (sankcji) o kolejne pół roku nastąpiło też zgodnie z naszymi działaniami, zgodnie z naszymi rekomendacjami – mówił Morawiecki.


Problem migracji i sytuacja w strefie euro tematami drugiego dnia unijnego szczytu

„Szczyt UE napiętnował agresję, dzięki zabiegom polskiej dyplomacji”

– Napiętnowanie agresywnej polityki rosyjskiej, które znalazło się w konkluzjach zakończonej w piątek Rady Europejskiej, to zasługa m.in. działań polskiej dyplomacji – powiedział premier Morawiecki. Zaznaczył, że zapis ten jest tym, „co maksymalnie dało się uzyskać”.

Premier był pytany o to, czy jest zadowolony z konkluzji szczytu, w których nie znalazł się zapis dotyczący nowych sankcji wobec Rosji w związku z incydentem na Morzu Azowskim.

– W ramach naszych działań dyplomatycznych zabiegaliśmy o jak najbardziej jednoznaczne zapisy. UE to umiejętność wypracowania kompromisu (...) i to, co zostało ujęte w zapisach końcowych z tego posiedzenia, było tym, co maksymalnie dało się uzyskać – powiedział szef rządu. Podkreślił, że „bez bardzo aktywnych działań naszej dyplomacji nie byłoby takich zapisów”.

– Należę do tych kilku premierów, prezydentów zwłaszcza wschodniej części UE, którzy podkreślają niebezpieczeństwa związane z agresywną polityką rosyjską, i dzięki naszym działaniom zostało ujęte to w konkluzjach Rady, a więc napiętnowanie agresywnej polityki rosyjskiej – powiedział premier.

Jak zaznaczył, „są oczywiście kraje południa Europy, warto je wymienić nawet, bo oni dość otwarcie o tym mówią w swoich mediach, jak w szczególności Grecja, Włochy, ale nie tylko, które bardzo często chcą łagodzić tego typu zapisy”. – To, co udało się osiągnąć, jest swego rodzaju kompromisem, jest wspólnym mianownikiem, który wypracowaliśmy właśnie poprzez działania naszej dyplomacji – powiedział Morawiecki.

„Bez naszej zgody niemożliwe wypracowanie dodatkowych celów klimatycznych”

– Bez naszej zgody nie będzie możliwe w kolejnych kwartałach wypracowanie jakichś dodatkowych instrumentów, celów klimatycznych, które nie będą uwzględniały naszej sytuacji – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu podkreślił, że jednym z tematów szczytu była także polityka klimatyczna. Według niego w tej kwestii doszło do „przesunięcia akcentów”. – Bardzo mocno to wyartykułowałem, wzmocniliśmy rolę w programowaniu i uzgadnianiu polityki klimatycznej – mówił premier.

– Bez naszej zgody nie będzie możliwe w kolejnych kwartałach wypracowanie jakichś dodatkowych instrumentów, celów klimatycznych, które nie będą uwzględniały naszej sytuacji – dodał Morawiecki. szef rządu. Szef rządu ocenił, że w kwestii polityki klimatycznej Polska jest „w zupełnie innym położeniu”, niż jej europejscy partnerzy, stąd – jak dodał – w trakcie szczytu podkreślał „różny punkt startu” Polski i innych krajów UE.



Premier: Zobowiązujemy się zaangażować 3 do 4 mld euro na transformację transportu

„Zachowujemy nadzieję na porozumienie UE - Wielka Brytania”

– Jesteśmy przygotowani na twardszą wersję Brexitu; zachowujemy jednak nadzieję, że Wielkiej Brytanii uda się wypracować porozumienie – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Unijna „27” potwierdziła w przyjętej w czwartek późnym wieczorem deklaracji, że mechanizm awaryjny dotyczący granicy irlandzkiej ma być tymczasowy, a rozmowy w sprawie przyszłych relacji UE z Wielką Brytanią powinny rozpocząć się tak szybko, jak możliwe po zatwierdzeniu umowy o Brexicie przez Izbę Gmin i Parlament Europejski.

W piątek brytyjska premier Theresa May zapowiedziała, że jej rząd będzie prowadzić dalsze rozmowy z Unią ws. gwarancji dotyczących umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty, których potrzebuje brytyjski parlament.

Szef polskiego rządu na konferencji prasowej zapewnił, że Polska jest przygotowana na „+no deal+, czyli brak umowy i twardszą wersję Brexitu”. Zaznaczył, że z jego licznych rozmów z May wynika, że „w sytuacji, gdyby wystąpiła taka konieczność”, istnieją „uzgodnienia bilateralne co do traktowania wzajemnie naszych obywateli – polskich na Wyspach Brytyjskich i brytyjskich w Polsce - na zasadzie wzajemności, z respektowaniem dotychczasowych wszystkich socjalnych, społecznych warunków funkcjonowania tej ludności”.

– Na taką ewentualność (twardego Brexitu) się również przygotowujemy, cały czas zachowując jeszcze nadzieję, że Wielkiej Brytanii uda się wypracować porozumienie w tej sprawie; ale to już zależy od naszych przyjaciół brytyjskich – dodał Morawiecki.


Morawiecki: W sprawie Brexitu staramy się łagodzić stanowiska

„Wypracowujemy konkretne kryteria stosowania polityki migracyjnej”

– Dziś wypracowujemy konkretne kryteria zastosowania polityki migracyjnej i azylowej w kształcie już uzgodnionym, czyli na warunkach polskich, co zaczęto w czasie prezydencji austriackiej w UE i będzie kontynuowane w kolejnym półroczu – powiedział szef rządu.

Premier powiedział na konferencji prasowej w Brukseli, która odbyła się po dwudniowym szczycie Unii Europejskiej, że jednym z poruszanym na nim tematów był temat uchodźców.

– I mogę podkreślić tu raz jeszcze, że to nasze stanowisko od ponad dwóch lat, które jednoznacznie podnosiliśmy, że nie ma żadnych przymusowych relokacji, zostało przyjęte przez Radę Europejską w czerwcu (...) i dziś wypracowujemy - prezydencja austriacka to zaczęła; teraz prezydencja rumuńska będzie to kontynuować w kolejnym półroczu - konkretne kryteria zastosowania tej polityki migracyjnej i azylowej w kształcie, który wtedy uzgodniliśmy, czyli na warunkach polskich – mówił premier.

Jak zapewnił, „nie będzie żadnej zmiany tych warunków”. Morawiecki wyraził też zadowolenie, że niektóre „bardzo mainstreamowe (...) media zauważyły, że właśnie tego typu polityka przymuszania niektórych krajów do relokacji doprowadziła do kryzysu (UE)" oraz to, że „nasze polskie stanowisko było tym najbardziej właściwym”. – To ogromne polskie zwycięstwo w zakresie wypracowania tego stanowiska dotyczącego migracji i polityki azylowej – dodał.



„Nie przyjmiemy migrantów”. Węgry i Czechy przeczą, by zawarły ugodę z Merkel

„Liczymy, że po stronie Wielkiej Brytanii nastąpi refleksja”

– Liczymy, że po stronie Wielkiej Brytanii nastąpi refleksja, że bezumowne wyjście z UE jest sytuacją niekorzystną dla UE, ale również dla Wielkiej Brytanii – powiedział premier Morawiecki pytany o Brexit.

Premier podczas konferencji prasowej został zapytany o kwestię Brexitu. Morawiecki przyznał, że ten temat był „gorąco dyskutowany”. – Trzymamy się naszego solidarnego stanowiska. Mandat do negocjowania z Wielką Brytanią otrzymał Michel Barnier i w ramach swojego mandatu prowadził te negocjacje w najlepszy możliwy sposób. My zaproponowaliśmy pewną deklarację pani premier (Wielkiej Brytanii Theresie) May i w ramach tej deklaracji możemy się poruszać – powiedział. Dodał, że treść tej deklaracji jest znana.

– Z naszej strony mogę powiedzieć, że dzisiaj właściwie piłka jest po tamtej stronie boiska, tzn. sytuacja w Izbie Gmin, czyli w parlamencie brytyjskim, jest niełatwa, jednak liczymy na to, że także i po stronie Wielkiej Brytanii nastąpi taka refleksja, że ta sytuacja no deal, czyli bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii, będzie sytuacją niekorzystną dla Unii Europejskiej, ale również, a może przede wszystkim, dla Wielkiej Brytanii, bo to w końcu Unia Europejska jest dużo większym obszarem gospodarczym, a więc można z tego wyciągać wniosek, że ten mniejszy obszar gospodarczy bardziej na takim rozstaniu, na takim rozwodzie ucierpi – mówił.

Podkreślił także, że rozmowy z Wielką Brytanią przebiegały w „trudnej atmosferze”. – Jednocześnie trzymamy się tych uzgodnień sprzed paru tygodni i zobaczymy, czy uda się pani premier May wypracować odpowiednią większość w Izbie Gmin – mówił.

– Z mojej strony mogę podkreślić, że w różnych konfiguracjach w rozmowach bilateralnych rzeczywiście zawsze podkreślaliśmy to, że lepiej jest mieć tę umowę niż nie mieć żadnej umowy, ale tutaj do tanga trzeba dwojga. Po stronie zespołu Michela Barnier zrobiliśmy maksymalnie dużo, żeby wypracować płaszczyznę porozumienia. Zobaczymy, czy pani premier uda się przekonać swoich sojuszników politycznych do pozytywnego, konstruktywnego zakończenia tej sprawy, i o tym rozmawialiśmy, o innych scenariuszach nie rozmawialiśmy – powiedział premier.


Tajani: Nie ma możliwości renegocjacji umowy w sprawie Brexitu

„UE musi mieć mechanizmy umożliwiające obronę zewnętrznych granic”

– Unia Europejska musi mieć mechanizmy umożliwiające obronę zewnętrznych granic i pełną suwerenność w zakresie tego, kogo może przyjmować, a kogo nie – powiedział premier.

Premier pytany był na konferencji prasowej zorganizowanej po szczycie m.in. o to, czy szykują się jakieś konkretne zapisy, które potwierdzą to, że nie będzie przymusowych relokacji uchodźców.

Morawiecki podkreślił, że chodzi o to, „żeby zastopować te mechanizmy, tego jakże tragicznego, haniebnego, smutnego zjawiska, jakim jest przemyt ludzi, głównie przez Morze Śródziemne z Północnej Afryki, z Afryki Subsaharyjskiej na wybrzeże Północnej Afryki, gdzie zamiast zapewniać możliwości życia i warunki do życia tam na miejscu, to czasami spotyka tych ludzi jeszcze większa tragedia”.

Premier powiedział też, że Polska podkreśla, iż „Unia Europejska musi mieć mechanizmy umożliwiające obronę granic zewnętrznych (i) pełną suwerenność w zakresie tego, kogo możemy i chcemy przyjmować, a kogo nie chcemy (przyjmować), i tego stanowiska się trzymamy”. – Mam nadzieję, że o chociaż mały krok, albo kroczek posuniemy tę tematykę we właściwym kierunku na kolejnym spotkaniu, na szczycie europejsko-afrykańskim w Wiedniu – dodał premier.

źródło:

Zobacz więcej