„Byłem przekonany, że to Rosjanie”. Politycy wspominają stan wojenny

– Osobiście pamiętam to, jak nas wywożono w nieznanym kierunku. Byłem pewny, że to będzie na Sybir, tak jak Dubczek i Czernik, dlatego że to były nowiutkie helikoptery z sowieckimi napisami. Byłem przekonany, że to są Rosjanie – mówił w „Gościu Wiadomości” senator PO Jan Rulewski. – Ludzie, którzy pełnili władzę w latach 80-tych, zabezpieczyli swoją bezkarność – dodał senator PiS Jan Żaryn.

37 lat temu w Polsce wprowadzono stan wojenny

Władze komunistyczne jeszcze 12 grudnia przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i „Solidarności”. W ciągu kilku dni w 49...

zobacz więcej

Obaj politycy rozmawiali o swoich wspomnieniach związanych ze stanem wojennym.

– To bilansuje się w 10 tys. osób. Taka była siła rażenia tego pierwszego, drugiego i trzeciego dnia w totalnej bezkarności, w jakiej się to odbywało. Bo nawet według ówczesnego PRL-owskiego prawa zostało ono złamane dokumentnie przez generała Jaruzelskiego, jak i przez tych, którzy uważali, że mają do tego prawo, czyli członków Rady Państwa – powiedział senator Żaryn.

Jak dodał Rulewski, „dopełnienie stanu wojennego to śmierć błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki”.

– Niestety, moja diagnoza jest taka, że układ Okrągłego Stołu w 1989 r. wpłynął bardzo mocno na przeniesienie na grunt demokratycznej Polski całego systemu nomenklaturowego, na tyle solidne przeniesienie, że ludzie, którzy pełnili władzę w latach 80-tych, zabezpieczyli swoją bezkarność – dodał Żaryn.

źródło:
Zobacz więcej