„Poprzesz albo cię zniszczymy” – były poseł PO dla portalu tvp.info o metodach Schetyny

– Na zjeździe regionu dopadli mojego asystenta w toalecie i mówią: jak nie będziesz głosował, to zobaczysz, co się stanie. Zniszczymy cię – opowiada były poseł PO Norbert Wojnarowski w rozmowie z szefem portalu tvp.info Samuelem Pereirą. – Myślałem, że PiS jest partią dyktatury. Okazało się, że to Platforma nią jest – dodaje. Jego zdaniem partia nie przetrwa najbliższych pięciu lat.

Schetyna: Nie mówiłem, że Platforma będzie konserwatywna

– Nie mówiłem, że Platforma będzie konserwatywna. Mówiłem o szerokiej partii centrum o liberalnym i konserwatywnym zabarwieniu – powiedział w...

zobacz więcej

– Grzegorz Schetyna prowadzi politykę brutalnie, wojskowo, dlatego panował strach, jeśli chodzi o opowiedzenie się przeciwko Grzegorzowi. Myślę, że panuje nadal – wyznał Wojnarowski, który przez dwie kadencje zasiadał w parlamencie jako poseł Platformy Obywatelskiej.

Wiosną 2015 r., gdy, jak podkreśla, sondaże były jeszcze wysokie, polityk odszedł z partii.

– Nie szukałem partii, polityki pod wodzą dyktatora, tylko partii dialogu – przyznał. I opowiedział, do jakich środków uciekali się zwolennicy Schetyny, wówczas szefa regionu dolnośląskiego, zabiegając o jego reelekcję.

– Mój asystent, Robert Wojewodzic, który pracował ze mną od lat, na zjeździe w Karpaczu, gdzie też był delegatem, był straszony w toalecie. Zwolennicy Schetyny go dopadają i mówią: Jak nie będziesz głosował, to jak Norbert wyjedzie, zobaczysz, co się stanie. Zniszczymy cię – relacjonuje Wojnarowski.

– Wiele takich rzeczy miało miejsce – dodał. – Mój ojczym (lokalny działacz PO w Lubinie – red.) do ostatniej chwili prawie z drżącym głosem mówił, że muszę na Grzegorza, bo jak nie będziemy głosowali, to Grzegorz nas zniszczy – wspomina polityk.
teraz odtwarzane
Zwolennicy Schetyny: Jak nie będziesz głosował z nami, to cię zniszczymy

Falenta: Schetyna nagrywał już w 2013 roku

„Schetyna nagrywał już w 2013 r.” – stwierdził skazany w aferze podsłuchowej biznesmen Marek Falenta. „Gdzie jest wyrok za nagrywanie? Jasne…...

zobacz więcej

Ostatecznie Grzegorz Schetyna przegrał jednak tamto głosowanie, a nowym szefem dolnośląskich struktur został Jacek Protasiewicz. Schetyna stracił tym samym również stanowisko w Zarządzie Krajowym. Późniejszy powrót Schetyny włącznie z objęciem stanowiska prezesa partii to zdaniem Wojnarowskiego „wygrana na Titanicu”.

Tłumacząc swoje motywy głosowania przeciw ówczesnemu szefowi struktur dolnośląskich Wojnarowski podał przykład interwencji Grzegorza Schetyny na jego interpelację poselską.

– W Lubinie i Legnicy przeszło tornado. To był chyba rok 2008. Ileś domów zostało zniszczonych, uszkodzonych. W obowiązującej wówczas ustawie, żeby ludzie mogli naprawiać dachy bez pozwoleń na budowę, rozporządzenie musiał wydać premier. Napisałem interpelację, która dotyczyła możliwości przesunięcia tej kompetencji na samorządy, żeby ludzie mogli szybciej reagować – wspominał były poseł.

– Na zarządzie dolnośląskim, na radzie programowej, potrafił do mnie podejść Grzegorz i powiedzieć, że pan Siemoniak, ówczesny wiceminister, przekazał mu, że ja lobbuję na rzecz firm budowlanych i jak będę dalej to robił, nie będę posłem.

teraz odtwarzane
Zabiegi o ułatwienie napraw domów zniszczonych przez tornado uznano za lobbying

„Słowa Schetyny o szarańczy to próba wywołania konfliktu i szczucia Polaków na siebie”

– To próba wywołania konfliktu i szczucia Polaków na siebie – mówił o wystąpieniu Grzegorza Schetyny publicysta Miłosz Manasterski. Chodzi o słowa...

zobacz więcej

W opinii naszego rozmówcy Schetyna „był politykiem, który nadawał się bardziej w czasy PRL-owskie, czyli dyktator”.

– Wróciłem w 2007 r., po przerwie, do polityki, bo wydawało mi się, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią dyktatury. To co zobaczyłem, okazało się zupełnie czymś innym – że Platforma była partią dyktatury – ocenia Wojnarowski.

– Wolę partię dialogu, różnorodności. Dlaczego odszedł wcześniej Jarosław Gowin, wielu polityków? Bo partia stawała się niczym partia komunistyczna: jednego nurtu, jednego człowieka, jednego poglądu.

teraz odtwarzane
Norbert Wojnarowski: Platforma była partią dyktatury

Tusk jest gotowy do walki o prezydenturę. Stawia jednak jeden warunek

Jeśli opozycja wygra wybory parlamentarne, Donald Tusk jest gotów do startu w wyborach prezydenckich w 2020 roku – podaje „Newsweek”. Aby...

zobacz więcej

Były poseł PO uważa, że właśnie ze względu na pozycję obecnego lidera problematyczny jest powrót Donalda Tuska. – Jest to technicznie nie do przeprowadzenia, chyba że Grzegorz Schetyna abdykuje, w co nie wierzę, bo nie po to tak brutalnie walczył, żeby cokolwiek oddawać – tłumaczył.

Pesymistycznie Wojnarowski ocenił przyszłość Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem w strukturach jest coraz mniej ludzi, a partia nie ma pozytywnego przekazu. Oferuje jedynie „medialne fajerwerki” i „łączenie się z partią, której chyba nie ma: Nowoczesną”. Na pytanie o to, gdzie będzie PO za pięć lat, odpowiada krótko: nie będzie jej.

Nasz rozmówca zwrócił również uwagę na odmienne podejście PO i PiS do stanowisk w spółkach skarbu państwa. Działania partii obecnie rządzącej porównuje do standardów amerykańskich.

– PiS bierze pełną odpowiedzialność za powoływanie zarządów spółek skarbu państwa. PO udawała. Były pseudokonkursy, wszyscy wiedzieli, kto je wygra. Wolę otwartość i tak jak jest to w polityce amerykańskiej. Nowa władza otwiera przyłbicę i mówi: tak, powołujemy tego człowieka, ma naszą rekomendację, niż udawanie, że jest konkurs, który jest wcześniej napisany i wiadomo, kto wygra – mówi.

teraz odtwarzane
Były poseł PO: Za pięć lat Platformy nie będzie

źródło:
Zobacz więcej