Ślady wody w kosmosie. „Asteroida skarbnicą wiedzy o ewolucji Układu Słonecznego”

Próbnik zbliżył się na odległość zaledwie 19 km od obiektu o nazwie Bennu (fot. NASA/Goddard/University of Arizona)

Zbudowana przez NASA sonda OSIRIS-REx, krótko po przybyciu do celu – asteroidy Bennu, wykryła ślady wody. W dalszej fazie badań ma m.in. pobrać próbki z powierzchni i przywieźć je na Ziemię.

Sonda zbada asteroidę, która może stanowić „śmiertelne zagrożenie” dla Ziemi

Amerykańska sonda Osiris-Rex dotarła w pobliże asteroidy Bennu, która – według obliczeń – może uderzyć w Ziemię za około 160 lat. Naukowcy...

zobacz więcej

Wystrzelony przez NASA w 2016 r. próbnik Resource Identification, Security-Regolith Explorer (OSIRIS-REx) zbliżył się na odległość zaledwie 19 km od asteroidy o nazwie Bennu.

Dane pochodzące z instrumentów badawczych sondy wykazały właśnie, że na asteroidzie obecne są połączone z sobą atomy wodoru i tlenu w postaci tzw. grup hydroksylowych. Naukowcy podejrzewają, że są one powszechne na całym obiekcie w przechowujących wodę minerałach.

Oznacza to, że w jakimś momencie tworzące Bennu skały miały kontakt z wodą. O ile sama asteroida jest zbyt mała na to, aby utrzymać ciekłą wodę, to mogła ona występować na macierzystym obiekcie – dużej asteroidzie, od której Bennu się oddzieliła.


– Obecność uwodnionych minerałów na asteroidzie potwierdza, że Bennu – pozostałość po formowaniu się Układu Słonecznego – to doskonały cel dla misji OSIRIS-REx i badań prostych lotnych substancji oraz związków organicznych – podkreśla dr Amy Simon z Goddard Space Flight Center w Greenbelt.

Kosmiczny obiekt leci w stronę Ziemi. NASA ma plan, jak go zniszczyć

Bennu to olbrzymi kosmiczny głaz. NASA ostrzega, że uderzy on w Ziemię, ale może to nastąpić za 120 lat. Jest więc czas na opracowanie planu...

zobacz więcej

– Kiedy próbki materiałów powrócą na Ziemię w czasie misji przewidzianej na 2023 rok, naukowcy otrzymają dostęp do skarbnicy nowych informacji na temat historii i ewolucji Układu Słonecznego – dodaje ekspertka.

Z kolei kamery sondy potwierdziły kształt i przebieg ruchu asteroidy ustalone z pomocą obserwacji dokonanych z pomocą naziemnych teleskopów. Jedna różnica dotyczy dużego głazu położonego blisko południowego bieguna. Obiekt, którego wysokość naukowcy wcześniej ocenili na ponad 10 m, w rzeczywistości mierzy aż 50 m wysokości i 55 m szerokości.


Eksperci z NASA podają, że powierzchnia asteroidy zbudowana jest z obszarów wypełnionych głazami i rejonów relatywnie gładkich. Liczba głazów okazała się jednak większa niż się spodziewano. Te wszystkie informacje pochodzą zaledwie z wstępnych badań prowadzonych, gdy sonda przelatuje nad biegunami i równikiem asteroidy, zbliżając się do niej na zaledwie 7 km.

Urządzenie ma dokładnie określić masę obiektu, co ma m.in. pozwolić na wprowadzenie próbnika na odpowiednią orbitę. Ma to nastąpić 31 grudnia.

Jeśli operacja się powiedzie, to próbnik będzie okrążał asteroidę w odległości zaledwie od 1,4 do 2 km od jej środka. W ten sposób pobije rekord ruchu po orbicie wokół najmniejszego ciała oraz w najmniejszym dystansie.

źródło:

Zobacz więcej