„Procedura art. 7 jest przeciągana”. Szymański dostrzega „polityczne emocje wokół KE”

Polska jest zaskoczona i rozczarowana brakiem reakcji Komisji Europejskiej na nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym – oświadczył wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. Sprawa zmian w ustawie była jednym z tematów wysłuchania Polski na unijnej naradzie ministerialnej w Brukseli, dotyczącej reformy sądownictwa.

Media: Timmermans w sporze z Polską o SN posługuje się opiniami z sondażu

– Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym powinna zmienić ocenę sytuacji – mówił minister ds. europejskich Konrad Szymański podczas wysłuchania...

zobacz więcej

Polska oczekiwała, że Komisja ogłosi zamiar wycofania skargę z unijnego Trybunału Sprawiedliwości, ale tak się nie stało.

Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański powiedział, że spodziewał się innej reakcji. Po wysłuchaniu powiedział dziennikarzom, że jego zdaniem bardzo wiele państw UE chciałoby, aby procedura art. 7 wobec Polski była bliżej wygaszenia. Jak dodał, teraz jest ona przeciągana.

Podczas trzeciego wysłuchania Polski 12 państw UE zabrało głos, a 11 z nich zdecydowało się na zadanie pytań. Dotyczyły one różnych spraw, nie tylko nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

Z relacji wiceministra Szymańskiego wynika, że padały one już podczas wcześniejszych dyskusji. Austria, która w tym półroczu kierowała pracami Unii, przekazuje sprawę Rumunii, która od stycznia będzie sprawować półroczne przewodnictwo we Wspólnocie.

– Od początku uczestnicząc w tym procesie mogę tylko powiedzieć, że wszystkie te pytania już były zadane i myślę, że wszystkie odpowiedzi również zostały udzielone w sposób niezwykle szczegółowy i niezwykle rzeczowy – ocenił Szymański.

Dodał, że wszystkie państwa, które zabrały głos, zwróciły uwagę, że przyjęcie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym jest bardzo pozytywnym sygnałem. Zaznaczył, że jednocześnie Komisja Europejska wciąż nie przedstawiła w tej sprawie „konkludowanej opinii”.

Jak podkreślił, skoro Polska zdecydowała się na nowelizację ustawy o SN, to po stronie KE powinna pojawić się „symetryczna” reakcja.

– Odnoszę wrażenie, że polityczne emocje wokół Komisji Europejskiej to utrudniają. To jest, myślę, zła wiadomość dla całej Rady UE, ponieważ jak sądzę bardzo wiele państw członkowskich – takie sygnały odbieram tutaj – wolałoby, aby ta sprawa, także w związku z olbrzymim zaangażowaniem po stronie polskiej, była bliżej wygaszenia, a nie przeciągania jej w sposób, z jakim mamy do czynienia dzisiaj – wskazał.

Jego zdaniem byłoby lepiej, gdyby KE wzięła odpowiedzialność nie tylko za uruchomienie procedury art. 7 traktatu, ale również za jej zamykanie.

Dopytywany o opinie KE w sprawie nowelizacji ustawy o SN odpowiedział, że jest zaskoczony, iż Komisja po trzech tygodniach nie jest w stanie przedstawić konkretnej opinii ws. tej nowelizacji.

– Państwa członkowskie są zmęczone tym tematem, którym muszą się zajmować tylko dlatego, że po stronie KE jest bardzo ograniczona zdolność do działania, do podejmowania decyzji adekwatnych do faktycznych zmian – ocenił.

źródło:
Zobacz więcej