„Timmermans jest funkcjonariuszem na usługach lobby prawników”

Od 2016 r. w relacjach między Warszawą a Brukselą toczy się spór związany z praworządnością i uruchomieniem procedury art. 7 Traktatu o UE (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)

– W moim przekonaniu widzimy wyraźnie, że istnieje w Brukseli bardzo silne lobby branży prawniczych. Tworzą one rodzaj takiej wielkiej korporacji. I tak Frans Timmermans mówiąc, że w Polce wciąż jest problem z praworządnością, jest po prostu funkcjonariuszem na usługach tego lobby i korporacji branżowej prawników – uważa prof. Artur Wróblewski. W ten sposób znawca prawa międzynarodowego skomentował informację, że Frans Timmermans podczas wysłuchania Polski negatywnie ocenił dzielność Krajowej Rady Sądownictwa na podstawie sondażu wśród sędziów przeprowadzonego przez Stowarzyszenie „Iustitia”.

„Timmermans jest elementem kryzysu UE. Tworzy pozorne problemy”

– Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans jest elementem kryzysu UE; zamiast skupiać się na rzeczywistych problemach Unii, tworzy problemy...

zobacz więcej

– Trzeba podkreślić wiele gestów dobrej woli, który wykonał rząd w Warszawie, np. ustawą o Sądzie Najwyższym czy wsw. wieku stanu spoczynku. W związku z tym problem między Warszawą a Brukselą powinien wygasać. Tymczasem widać złą wolę i dążenie do konfrontacji po stronie brukselskiej – zauważył prof. Wróblewski.

– Tu chodzi o dwie ważne kwestie: od 2016 r. w relacjach między Warszawą a Brukselą toczy się spór związany z praworządnością i uruchomieniem procedury art. 7 Traktatu o UE. Później Komisja Europejska wniosła skargę do TSUE w kontekście zagrożenia rzekomego, działalnością sędziów i ustawy o SN. Tak naprawdę po tych wszystkich kwestiach rząd w Warszawie postawił na kompromis. Natomiast mimo że wydawało się, że od marca będzie wygaszanie problemów, widzimy nowe zacietrzewienie. To pokazuje złą wolę ze strony Brukseli – podkreślił ekspert.

Zdaniem prof. Wróblewskiego „z drugiej strony nie widzimy takiego zacietrzewienia i asertywności Komisji Europejskiej np. w badaniu praworządności i poszanowania prawda do demonstracji we Francji”.

– KE jest nierychliwa, żeby uruchomić procedury wobec Francji w kontekście używania nadmiernej przemocy przez policję czy przegłosowania nowej ustawy o policji i policji antyterrorystycznej. Były takie głosy we Francji, aby KE to zbadała, ale tak się nie stało – przypomniał prof. Wróblewski.

W jego opinii „to pokazuje jednoznacznie, że Bruksela jest zakładnikiem różnego rodzajów lobby, w tym lobby prawniczego”. Wskazuej na to powoływanie się przez Fansa Timmermansa na wyniki badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie „Iustitia”.

źródło:
Zobacz więcej