Raz oddaje, raz zabiera. „Skromna trzódka” Kosiniaka-Kamysza może pomóc Nowoczesnej

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (fot. arch. PAP/Radek Pietruszka)

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zastanawia się, czy wesprzeć w Sejmie klub Nowoczesnej poprzez wypożyczenie jej jednego posła ze swoich szeregów. – We wtorek na wieczornym posiedzeniu klub PSL-UED będzie rozmawiać o tym, jak można pomóc Nowoczesnej, by było więcej klubów w parlamencie – oznajmił we wtorek lider ludowców. – Mamy skromną trzódkę. Nowoczesna musi zrobić najpierw porządek u siebie – mówił z kolei kilka dni temu.

Jacek Sasin: Narracja Nowoczesnej okazała się kłamstwem

– Nowoczesna powstała po to, by być przeciwną wobec polityki Platformy Obywatelskiej, by pokazać, że są środowiska liberalne przeciwne polityce PO....

zobacz więcej

Nowoczesnej, w związku z odejściem siedmiorga posłów do klubu parlamentarnego Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska, brakuje jednego posła do utworzenia klubu parlamentarnego - obecnie formacja ta tworzy w Sejmie koło.

Politycy Nowoczesnej zabiegają o to, by do ich koła dołączył choć jeden poseł i by Nowoczesna z powrotem stała się klubem parlamentarnym. W tej sprawie partia prowadzi rozmowy z klubem PSL-UED.

– We wtorek na wieczornym posiedzeniu klub PSL-UED będzie rozmawiać o tym, jak można pomóc Nowoczesnej, by było więcej klubów w parlamencie – mówił w RMF FM Kosiniak-Kamysz.

– Nowoczesnej brakuje jednego posła do posiadania klubu, a status klubu w Sejmie jest diametralnie różny od tego, jak się jest kołem. Dzisiaj Nowoczesna ma marszałka Sejmu, ma przedstawicieli w komisji służb specjalnych, ma szefów komisji – mówił.
– Możemy rozmawiać z Nowoczesną, bo w opozycji nie mamy wrogów i raczej wyciągamy rękę, niż komuś podkładamy nogę – dodał.

Jednak prezes PSL kilka dni temu o ewentualnej doraźnej pomocy Nowoczesnej w Sejmie wypowiadał się dość zachowawczo, nie składał też żadnych deklaracji.
– Rozmawiamy dość często z Katarzyną Lubnauer. Rozmawialiśmy wczoraj wieczorem, dziś pewnie też będziemy. Może liczyć na naszą życzliwość. Sami mamy dość skromną trzódkę i fajnie się nam współpracuje z UED. Myślę, że Nowoczesna musi najpierw zrobić u siebie porządek. Tam odeszła część liderów. My w PSL takiej sytuacji nie mieliśmy – mówił w ubiegłym tygodniu dla „Faktu”.

Co ciekawe, na początku 2018 r. Polskie Stronnictwo Ludowe miało ten sam problem co Nowoczesna. Wówczas z klubu PSL do klubu PiS odszedł poseł Mieczysław Baszko, co sprawiło, że reprezentacja ludowców w Sejmie zmalała do 14 posłów. PSL-owi groził rozpad klubu poselskiego.

Tak się jednak nie stało, ponieważ do klubu PSL dołączył poseł Michał Kamiński z Unii Europejskich Demokratów, a szefowie PSL i UED powołali federacyjny klub z zachowaniem podmiotowości obu partii.


W środę z klubu Nowoczesnej odeszło siedmioro posłów – szefowa klubu Kamila Gasiuk-Pihowicz, Kornelia Wróblewska, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski, Paweł Kobyliński, Michał Jaros i Marek Sowa. Przeszli oni do nowo powstałego klubu parlamentarnego Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska. Szeregi nowego klubu zasilił także Piotr Misiło, który został wcześniej wyrzucony z Nowoczesnej. Odejścia posłów sprawiły, że klub Nowoczesnej w Sejmie przestał istnieć i stał się kołem.

źródło:
Zobacz więcej