Z trudem znaleziono sędziów, którzy zajmą się wyrokiem „Krakowiaka”

Oskarżony Janusz T. ps. "Krakowiak" na sali rozpraw Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Kontynuowana jest rozprawa odwoławcza w głównym procesie Janusza T., ps. "Krakowiak" i 10 innych osób oskarżonych m.in. o udział w kierowanym przez niego gangu, czerwiec 2018r. (fot. arch.PAP/Andrzej Grygiel)

Trzy terminy wyznaczył Sąd Apelacyjny na rozpoznanie apelacji od wyroku skazującego w głównym procesie Janusza T., ps. „Krakowiak” i 10 jego kompanów, oskarżonych o kilkadziesiąt przestępstw. Herszt gangu został skazany na 25 lat więzienia, podobnie jak Marek M., ps. „Oczko”, oskarżony o zlecenie grupie Janusza T. jednego z zabójstw. Karę dożywocia sąd wymierzył uważanemu za egzekutora gangu Zdzisławowi Ł., ps. „Zdzicho”.

„Łowcy cieni” dopadli ściganego z gangu „Krakowiaka”

Tadeusz B., uważany za bielskiego rezydenta gangu „Krakowiaka”, został zatrzymany przez „łowców cieni” z Centralnego Biura Śledczego Policji w...

zobacz więcej

Sąd Apelacyjny chce się zająć sprawą „Krakowiaka” i jego kompanów 19–21 grudnia i 15 stycznia. Wcześniej zwrócił się do Sądu Najwyższego o wyznaczenie do tej sprawy innego sądu apelacyjnego. Argumentował, że nie ma możliwości prawnej, by skompletować skład orzekający, ponieważ brakuje sędziów karnistów, którzy wcześniej nie orzekaliby w procesach grupy „Krakowiaka”. Wyłączenia wszystkich sędziów z katowickiego sądu apelacyjnego domagał się wspomniany „Zdzicho”.

Poszukiwanie sędziów


– W składzie do orzekania w sprawie „Krakowiaka” już jest dwóch cywilistów, ale skompletowanie składu z aż czterech cywilistów w pięcioosobowym składzie orzekającym w tak poważnej i skomplikowanej sprawie sprawiłoby, że gwarancje procesowe nie byłyby realizowane – argumentował sąd apelacyjny.

Sąd Najwyższy zgodził się z sędziami z Katowic, że wyłączenie ze sprawy Janusza T. sędziów karnistów stwarza pewne trudności.

– Nie są jednak uzasadnione sugestie sądu, że wyznaczeni do rozpoznania sprawy sędziowie stale orzekający w innych niż karny wydziałach nie będą w stanie sprostać wymogowi wnikliwego i sprawnego przeprowadzenia postępowania sądowego, a w istocie wyłącznie do tego rodzaju obaw sprowadza się przedstawiona w uzasadnieniu postanowienia argumentacja – podkreślił Sąd Najwyższy.

25 lat więzienia dla „Krakowiaka” i „Oczki”. Dożywocie dla „Zdzicha”

Karę 25 lat więzienia wymierzył w środę Sąd Okręgowy w Katowicach Januszowi T., ps. Krakowiak w głównym procesie jego gangu. Na dożywocie skazano...

zobacz więcej

300 gangsterów i 20 aktów oskarżenia

Nieprawomocny wyrok w procesie grupy Janusza T. zapadł w październiku 2016 r. Był to drugi proces w tej sprawie. Oskarżeni odpowiadają za ponad 40 czynów, m.in. za zabójstwa i napady rabunkowe. Część poprzedniego wyroku, dotyczącą najpoważniejszych przestępstw, uchylił Sąd Apelacyjny, nakazując sądowi okręgowemu powtórzenie procesu.

Sąd uznał „Krakowiaka” za winnego i wymierzył mu także jednostkowe kary m.in. za zlecenie napadów rabunkowych na właściciela kantoru w Przemyślu i inkasenta krakowskiej firmy Rovita (obaj zostali zabici), zlecenie zabójstwa Mirosława S. w Koninie, zlecanie kradzieży oraz produkcji i handlu narkotykami. Zdzisława Ł. skazał na dożywocie m.in. za zabójstwo Wiktora F. i zbrodnię w Przemyślu.

Prokuratura skierowała przeciwko członkom bandy „Krakowiaka” około 20 aktów oskarżenia. Zdaniem śledczych kierowany przez Janusza T. gang należał do najgroźniejszych grup przestępczych w Polsce. Działał od 1991 do 1999 r., głównie na południu kraju.

Jak zeznawali świadkowie koronni, w szczytowym okresie liczył około 300 osób. Według śledczych i sądu gang miał ustaloną strukturę i hierarchię z niekwestionowanym przywódcą oraz z „organami” wyznaczonymi do poszczególnych zadań. Na przykład „egzekutor” zajmował się zabójstwami i wyznaczaniem kar niepokornym gangsterom, a „skarbnik” dbał o pomoc prawną dla aresztowanych członków grupy i ich rodzin.

źródło:

Zobacz więcej