Sasin: „Sklejanie” PiS z aferą SKOK Wołomin odwraca uwagę od jej prawdziwych przyczyn

Sasin o aferze SKOK Wołomin i próbach połączenia jej z politykami PiS (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Mamy do czynienia z nieuprawniona próbą odwrócenia uwagi od prawdziwych przyczyn i prawdziwego przebiegu afery SKOK Wołomin oraz „sklejenia” Prawa i Sprawiedliwości z tą aferą – powiedział w poniedziałek przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

„Działania KNF były mocno spóźnione”. Minister Ziobro o aferze SKOK-u Wołomin

Zatrzymanie sześciu urzędników KNF wz. z aferą SKOK-u Wołomin i postawienie im zarzutów niedopełnienia ciążących na nich obowiązków bez...

zobacz więcej

Sasin był pytany w radiowej Jedynce, czy jego zdaniem wypowiedź prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na temat pobicia byłego wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka była niefortunna.

Ziobro powiedział w sobotę na antenie TVP Info – odnosząc się do uwagi prowadzącego, że Wojciech Kwaśniak „został przez bandytów zaatakowany” – że „być może był zaatakowany właśnie dlatego, że Komisja Nadzoru Finansowego przez długi czas rozzuchwalała przestępców, pozwalając im w sposób bezkarny wyprowadzać miliardy złotych, kosztem 85 tys. ludzi, którzy złożyli tam swoje oszczędności, często oszczędności życia”.

– Ta wypowiedź spotkała się z krytyką nie dlatego, że miała miejsce, tylko dlatego, że jest próba – nieuprawniona – odwrócenia uwagi od afery SKOK Wołomin; odwrócenia uwagi od prawdziwych przyczyn i prawdziwego przebiegu tej afery – powiedział szef KSRM.

Według Sasina „jest próba nieuprawnionego sklejenia Prawa i Sprawiedliwości z tą aferą, podczas gdy to była afera w wykonaniu byłych oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych, związanych z Fundacją Pro Civili, z którą związani byli również politycy Platformy Obywatelskiej, chociażby były prezydent Bronisław Komorowski”.

Były szef KNF Andrzej J. zwolniony za poręczeniem majątkowym

Wobec sześciorga z siedmiorga podejrzanych ws. nieprawidłowości w nadzorze KNF nad SKOK Wołomin, w tym wobec b. przewodniczącego KNF Andrzeja J.,...

zobacz więcej

Jak mówił, „to, że doszło w ogóle do afery w takiej skali, to przykład zaniedbań ze strony aparatu państwa, w tym przypadku KNF, która ponad półtora roku, prawie dwa lata, bezczynnie przyglądała się temu, jak rozkradane są pieniądze SKOK Wołomin. 1,5 mld zł, 8,5 tys. poszkodowanych”.

– Od wiosny 2013 roku wiedza o tym procederze była w kierownictwie KNF, a jakiekolwiek działania podjęte zostały skutecznie dopiero jesienią roku następnego. Te półtora roku to okres, kiedy ci, którzy kierowali kasą SKOK Wołomin, mogli bezkarnie kraść – powiedział Sasin.

Jak dodał, „mamy przykłady innych SKOK-ów, gdzie te nieprawidłowości nie były tak wielkie, a KNF działała ekspresowo – w ciągu czterech miesięcy ustanawiała zarządy komisaryczne”. – Tutaj tak nie było, powstaje pytanie: dlaczego? Jakie były przesłanki, by takie skandaliczne zaniechanie miało miejsce i to musi prokuratura wyjaśniać, bo w państwie praworządnych nie ma świętych krów – podkreślił Sasin.

– Obrona byłych szefów KNF, którzy zostali zatrzymani i przesłuchani w tej sprawie, postawiono im zarzuty, wskazuje tylko na to, że nasi konkurenci z PO nie potrafią zmierzyć się z przewinami ludzi, korzy pochodzą z ich środowiska – powiedział Sasin.

źródło:
Zobacz więcej