„Służę Rzeczypospolitej i drugiemu człowiekowi”. Odeszła Jolanta Szczypińska

Jolanta Szczypińska była posłem od 2004 roku (fot. PAP/Adam Warżawa)

W sobotę w wieku 61 lat zmarła Jolanta Szczypińska, posłanka pięciu kolejnych kadencji reprezentująca w Sejmie Prawo i Sprawiedliwość. Z zawodu była pielęgniarką. W latach 80. zakładała „Solidarność” w służbie zdrowia w Słupsku. Działała w podziemiu, za co była prześladowana przez komunistyczne służby.

Nie żyje posłanka Jolanta Szczypińska

W sobotę, 8 grudnia, zmarła Jolanta Szczypińska. Posłanka PiS pod koniec listopada została hospitalizowana w związku z powikłaniami po zabiegu...

zobacz więcej

– Jej śmierć jest przedwczesna i mogę powiedzieć tylko jedno, że to jest dla nas bardzo, bardzo smutna wiadomość (...), przyjmujemy to jako ciężki cios, dla nas, dla partii, ja też osobiście przyjmuje jako bardzo, bardzo ciężkie uderzenie, jako bardzo, bardzo ciężki cios – powiedział w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

O śmierci Szczypińskiej poinformowała była szefowa gabinetu politycznego premiera Elżbieta Witek. Posłanka zmarła w sobotę o godz. 11. Od dłuższego czasu chorowała; przebywała w jednym z warszawskich szpitali.

Jolanta Szczypińska karierę polityczną zaczynała w Porozumieniu Centrum, partii Jarosława Kaczyńskiego. Następnie była wśród współzałożycieli Prawa i Sprawiedliwości. W pracy w Sejmie bliskie były jej sprawy służby zdrowia – zasiadała m.in. w Komisji Zdrowia. Była wiceprzewodniczącą Klubu Parlamentarnego PiS.

Szczypińska (z domu Joachimiak), urodziła się 24 czerwca 1957 r. w Słupsku. Była absolwentką Policealnego Studium Medycznego; po jego ukończeniu pracowała jako pielęgniarka. W latach 80. zaangażowała się w działalność opozycyjną; była m.in. współzałożycielką struktur NSZZ „Solidarność” w słupskim szpitalu wojewódzkim.

„Włączyłam się w aktywną działalność w podziemnych strukturach Solidarności jako członek Międzyzakładowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ »Solidarność«. Swoją działalność kontynuowałam również jako kurier, kolporter i drukarz wydawnictw podziemnych. Konsekwencją tej działalności były oczywiste represje ze strony SB, wielokrotne zatrzymywania i aresztowania. Nie przerwałam swojej aktywności opozycyjnej do 1989 r. Otrzymałam również wydane przez Instytut Pamięci Narodowej zaświadczenie o statusie osoby pokrzywdzonej” – wspominała Szczypińska na swojej stronie internetowej.

Prezes PiS o Jolancie Szczypińskiej: To była wyjątkowo dobra osoba

Była piękną postacią naszego ruchu – powiedział o zmarłej Jolancie Szczypińskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński,. Dodał, że była to wyjątkowo dobra...

zobacz więcej

Działalność partyjna

W latach 90. wstąpiła do Porozumienia Centrum, w której to partii, w czasie gdy istniało województwo słupskie, sprawowała funkcję prezesa zarządu wojewódzkiego.

Jarosław Kaczyński wspominał w sobotę, że poznał Szczypińską podczas kampanii wyborczej w 1991 r., w czasach Porozumienia Centrum. – Natomiast tam sobie skojarzyłem, że przedtem już o niej słyszałem jako działacz Komitetu Helsińskiego, jako bardzo prześladowanej, bitej, jeszcze także po tej amnestii 1986 r., kiedy bezpieka tam się trochę uspokoiła, działaczce podziemia. W jakimś momencie się zorientowałem, że ta pani, z którą rozmawiam, to jest właśnie ta osoba i od tej pory żeśmy się znali – mówił.

Po raz pierwszy mandat poselski objęła w 2004 r. (po rezygnacji Wiesława Walendziaka); została wówczas wiceprzewodniczącą klubu parlamentarnego PiS i zastępcą rzecznika dyscyplinarnego partii. W 2007 r. została wybrana ponownie posłanką; w 2009 oraz 2014 r. bez powodzenia startowała z list PiS do Parlamentu Europejskiego. Mandat posła z listy PiS uzyskała też w wyborach w 2011 i 2015 r. Pełniła m.in. funkcję wiceprezesa zarządu okręgowego PiS w regionie gdyńsko-słupskim.

„W wolnych chwilach słucham dobrej muzyki, szczególnie klasycznej, ale także bluesa, jazzu i rocka. Najchętniej czytam powieści biograficzne, historyczne oraz oczywiście ukochaną poezję. Lubię aktywny wypoczynek, czyli spacery, biegi, wyprawy piesze i rowerowe. Uwielbiam lato i słońce, a więc gdy nadchodzą wakacje najchętniej odpoczywam na wybrzeżu Bałtyku oraz wśród jezior i lasów pięknych Kaszub. Szczególnym sentymentem i uczuciem darzę także Bieszczady, do których zawsze powracam. Mam duszę wiecznego trapera i pielgrzyma, dlatego stale jestem w drodze. Ogromną radość sprawia mi poznawanie świata i ludzi z wielu narodów i kultur” – tak sama o sobie pisała posłanka.

„Miała wielkie serce i olbrzymią wrażliwość”. Politycy wspominają Jolantę Szczypińską

– To wielka strata. To, co tak uderza, jeżeli chodzi o wspomnienie Jolanty Szczypińskiej, to przede wszystkim jej pogodna, niemal zawsze...

zobacz więcej

Działalność partyjna

W latach 90. wstąpiła do Porozumienia Centrum, w której to partii, w czasie gdy istniało województwo słupskie, sprawowała funkcję prezesa zarządu wojewódzkiego.

Jarosław Kaczyński wspominał w sobotę, że poznał Szczypińską podczas kampanii wyborczej w 1991 r., w czasach Porozumienia Centrum. – Natomiast tam sobie skojarzyłem, że przedtem już o niej słyszałem jako działacz Komitetu Helsińskiego, jako bardzo prześladowanej, bitej, jeszcze także po tej amnestii 1986 r., kiedy bezpieka tam się trochę uspokoiła, działaczce podziemia. W jakimś momencie się zorientowałem, że ta pani, z którą rozmawiam, to jest właśnie ta osoba i od tej pory żeśmy się znali – mówił.

Po raz pierwszy mandat poselski objęła w 2004 r. (po rezygnacji Wiesława Walendziaka); została wówczas wiceprzewodniczącą klubu parlamentarnego PiS i zastępcą rzecznika dyscyplinarnego partii. W 2007 r. została wybrana ponownie posłanką; w 2009 oraz 2014 r. bez powodzenia startowała z list PiS do Parlamentu Europejskiego. Mandat posła z listy PiS uzyskała też w wyborach w 2011 i 2015 r. Pełniła m.in. funkcję wiceprezesa zarządu okręgowego PiS w regionie gdyńsko-słupskim.

„W wolnych chwilach słucham dobrej muzyki, szczególnie klasycznej, ale także bluesa, jazzu i rocka. Najchętniej czytam powieści biograficzne, historyczne oraz oczywiście ukochaną poezję. Lubię aktywny wypoczynek, czyli spacery, biegi, wyprawy piesze i rowerowe. Uwielbiam lato i słońce, a więc gdy nadchodzą wakacje najchętniej odpoczywam na wybrzeżu Bałtyku oraz wśród jezior i lasów pięknych Kaszub. Szczególnym sentymentem i uczuciem darzę także Bieszczady, do których zawsze powracam. Mam duszę wiecznego trapera i pielgrzyma, dlatego stale jestem w drodze. Ogromną radość sprawia mi poznawanie świata i ludzi z wielu narodów i kultur” – tak sama o sobie pisała posłanka.

źródło:

Zobacz więcej