Niemcy ściągają dzieci dżihadystek

Niemieckie władze obawiały się zradykalizowanych nieletnich (fot. Donal Husni/NurPhoto via Getty Images)

W irackich więzieniach przebywa wiele dżihadystek z niemieckimi paszportami. Część z nich odsiaduje wyroki z dziećmi. Niemieckie władze chcą ściągać nieletnich do kraju – ujawnia magazyn „Der Spiegel”.

Dżihadyści wracają do domów. Zagrożenie dla krajów UE

Powroty europejskich muzułmanów, którzy wyjechali na Bliski Wschód walczyć w szeregach Państwa Islamskiego, będą stanowić wkrótce poważny problem...

zobacz więcej

Niemiecki MSZ poinformował, że znalazł krewnych kilkunastu dzieci, którzy wyrazili gotowość zaopiekowania się nimi. Część nieletnich urodziła się już po wyjeździe rodziców na Bliski Wschód i nigdy nie była w Niemczech.

Ściągnięto już pierwsze dzieci z Iraku. 29 października na pokładzie samolotu z Bagdadu pod opieką ich ciotki przyleciało do Niemiec trzech chłopców w wieku od jednego do czterech lat. Ich matka, Niemka pochodzenia tureckiego 33-letnia Hediye Oe, która uciekła w rejon walk z 2014 roku, odsiaduje wyrok dożywotniego więzienia.

Z danych niemieckiego wywiadu wynika, że od wybuchu wojny domowej w Syrii w 2011 roku z Niemiec w rejon walk wyjechało z rodzicami ponad 150 nieletnich. Drugie tyle urodziło się na Bliskim Wschodzie. Od czasu upadku Państwa Islamskiego większość tych dzieci przebywa w więzieniach i obozach, często w bardzo ciężkich warunkach.

Władze Iraku naciskały od dawna na Berlin domagając się zabrania dzieci. Władze niemieckie zwlekały jednak z decyzją, obawiając się powrotu zradykalizowanych nieletnich. MSW w kraju naszych zachodnich sąsiadów ostrzega, że osobowość ludzi powracających z terenu walk mogła wskutek brutalności i traumy ulec patologicznym wypaczeniom. Ten problem dotyczy także dzieci. Eksperci przekonują, by jak najszybciej zabrać je do kraju i poddać intensywnej terapii.

„Der Spiegel” wskazuje, że większość z nich była zbyt mała, by przyswoić sobie ideologiczny fundamentalizm, nie są więc „tykającymi bombami”. Mogą się jednak nimi stać, jeśli będą nadal przebywać w warunkach urągających ludzkiej godności – przekonuje Thomas Muecke z organizacji Violance Prevention Network.

źródło:
Zobacz więcej