Kwaśniak: wierzę, że niezawisły sąd uchyli postawione mi zarzuty

Były zastępca przewodniczącego KNF Wojciech Kwaśniak powiedział w nocy z piątku na sobotę po opuszczeniu siedziby szczecińskiej prokuratury, że wierzy, iż niezawisły sąd skutecznie uchyli postawione mu zarzuty.

Były szef KNF Andrzej J. zwolniony za poręczeniem majątkowym

Wobec sześciorga z siedmiorga podejrzanych ws. nieprawidłowości w nadzorze KNF nad SKOK Wołomin, w tym wobec b. przewodniczącego KNF Andrzeja J.,...

zobacz więcej

W czwartek rano b. szef KNF Andrzej J. i sześcioro innych b. urzędników KNF, a wśród nich Wojciech Kwaśniak, zostali zatrzymani przez CBA. Usłyszeli zarzuty dotyczące niedopełnienia ciążących na nich obowiązków.

W nocy z piątku na sobotę Wojciech Kwaśniak (zgadza się na podawanie nazwiska) opuścił siedzibę szczecińskiej prokuratury. Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze.

W rozmowie z telewizją TVN24 Kwaśniak powiedział, że wierzy, iż „niezawisły sąd w postępowaniu skutecznie uchyli te zarzuty i zarówno ja, jak i osoby o wielkim doświadczeniu w restrukturyzacji podmiotów rynku finansowego, które przez szereg lat gwarantowały międzynarodowo szeroko znaną stabilność rynku finansowego, zostaną oczyszczone”.

Jak stwierdził Kwaśniak, szczecińska prokuratura postawiła mu zarzuty wbrew opinii innych prokuratur. – Różne etapy tego postępowania były oceniane przez prokuratorów, którzy postanowili przystąpić do tego postępowania i nie stwierdzili jakichkolwiek naruszeń – zaznaczył. Ocenił, że zarzut oparty jest na błędnej ocenie standardów prowadzenia postępowania administracyjnego.

Wiceszef KNF pobity za decyzje ws. SKOK Wołomin? Trzy osoby usłyszały zarzuty

Trzej mężczyźni zostali zatrzymani pod zarzutem ciężkiego pobicia wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego; dwóch z nich aresztowano. Według...

zobacz więcej

„Utrata zdrowia, przelana krew (…) zostały tym postępowaniem podważone”

Pytany przez dziennikarkę o osobiste odczucia w zaistniałej sytuacji Kwaśniak powiedział, że wyraża żal, że jego „utrata zdrowia, przelana krew i wieloletnie zaangażowanie (w wyjaśnianie sprawy SKOK Wołomin – PAP) zostały tym postępowaniem podważone”.

Chodzi o pobicie Kwaśniaka, o którym informowało RMF FM. „Został brutalnie pobity przed swoim domem w warszawskim Wilanowie przez bandytę, który wcześniej w więzieniu spędził 25 lat. Wynająć go miał członek rady nadzorczej SKOK Wołomin były agent WSI Piotr P. Bandyta bił go pałką teleskopową” – podało RMF FM.

Były zastępca szefa KNF zaznaczył, że nie ma zastrzeżeń do kultury funkcjonariuszy, którzy dokonali jego zatrzymania.

Z kolei mecenas Kwaśniaka Jerzy Naumann poinformował, że jego klient będzie skarżył wysokość kaucji ustanowionej w wysokości 200 tys. zł a także „dolegliwe i kontynuujące ujmę na dobrym imieniu zawieszenie w czynnościach służbowych w NBP”, gdzie Kwaśniak jest obecnie zatrudniony.

Jak zaznaczył, „postanowienie jest nieprawomocne i będzie podlegało ocenie sądowej”.

Związek Banków Polskich chce poręczyć za byłych szefów KNF

„Dokonywanie demonstracyjnych i wątpliwie uzasadnianych zatrzymań osób, które w przeszłości – także z narażeniem życia, jak w przypadku Pana...

zobacz więcej

Zarzuty dla zatrzymanych ws. SKOK-ów

Kwaśniak i inni zatrzymani w tej sprawie usłyszeli zarzuty dotyczące niedopełnienia ciążących na nich obowiązków.

„Przestępstwo polegało na tym, że urzędnicy nie zakończyli prowadzonego postępowania administracyjnego, sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie do dnia 22 października 2013 roku. Tym samym nie przedłożyli takiego projektu wraz z wnioskiem o ustanowienie zarządcy na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego. Podejrzani nie wywiązali się ze swoich obowiązków, pomimo posiadania wiedzy o tym, że w SKOK w Wołominie powstała sytuacja groźby nie spłacenia zobowiązań wobec klientów oraz pomimo stwierdzenia, iż działalność SKOK w Wołominie wykazywała rażące i uporczywe naruszanie przepisów prawa” – podała PK.

Podejrzanym zarzuca się, że w okresie od 22 października 2013 roku do 15 września 2014 roku działali na szkodę interesu publicznego, dopuszczając do powstania szkody w kwocie ponad 1,5 miliarda złotych oraz na szkodę interesu prywatnego w kwocie ponad 58 milionów złotych.

źródło:

Zobacz więcej