Palikot: Nie unikam kontaktu z prokuraturą

Janusz Palikot działania śledczych odbiera jako „złośliwy i nieuprawniony atak na jego dobrą reputację” (fot. arch. PAP/Wojciech Pacewicz)

„Nie jest prawdą, że byłem trzykrotnie efektywnie wezwany do prokuratury oraz że unikam z nią kontaktu” – twierdzi Janusz Palikot w specjalnym oświadczeniu, które przesłał PAP. Były polityk działania śledczych, którzy zarzucają mu obstrukcję, odbiera jako „złośliwy i nieuprawniony atak na jego dobrą reputację”.

Prokuratura chce przedstawić zarzut Palikotowi. Ale nie może, bo ten się nie stawia

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo ws. niezapłaconego przez Janusza Palikota podatku za sprzedaż fabryki alkoholu. To około 1 mln...

zobacz więcej

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo ws. niezapłaconego przez Janusza Palikota podatku za sprzedaż fabryki alkoholu. To około 1 mln zł, który nie trafił do państwowej kasy. Zarzuty dla byłego polityka są już przygotowane, ale prokurator nie może mu ich przedstawić, bo ten nie stawia się na wezwania. Były poseł wysyła do prokuratury jedynie swojego pełnomocnika.

Prokuratura przekonuje, że wyznaczała Palikotowi już trzy terminy: dwa w listopadzie i 7 grudnia. Zawiadomienie doręczono osobiście przez funkcjonariuszy celno–skarbowych. Palikot się nie stawił i teraz śledczy rozważają doprowadzenie go przymusem na przesłuchanie.

„Wobec informacji, która pojawiła się w mediach, że rzekomo nie stawiłem się trzykrotnie na wezwanie Prokuratury i sugestii, że unikam udziału w czynnościach procesowych Prokuratury, informuję, że nie jest prawdą, że byłem trzykrotnie efektywnie wezwany do Prokuratury i nie jest prawdą, że unikam kontaktu z Prokuraturą lub udziału w czynnościach procesowych” – napisał Palikot w oświadczeniu przesłanym PAP.

„W rzeczywistości, 30 listopada odebrałem skierowane do mnie pismo z wezwaniem na przesłuchanie w dniu 27 listopada. Zatem w związku z tym, że zostałem wezwany zbyt późno, tj. po dacie wyznaczonej czynności, w sposób oczywisty nie mogłem się stawić mimo najlepszej woli. Po odbiorze tego pisma natychmiast napisałem do Prokuratury, że kierowane do mnie wezwanie przyszło do mnie po dacie planowanej czynności i wyjaśniłem w ten sposób moje usprawiedliwione niestawiennictwo. Następnie, doręczone zostało mi w dniu 5 grudnia o godz. 18.15 w Białymstoku wezwanie na przesłuchanie w dniu 7 grudnia 2018 r. na godz. 11.00 w Warszawie. W związku z tym, że tego dnia miałem zaplanowane ważne wydarzenia związane z prowadzoną przeze mnie działalnością gospodarczą, natychmiast poinformowałem o tym Prokuraturę pisemnie (drogą faksową i listem), wnosząc, by termin ten zmieniono na inny oraz apelując o informowanie mnie o planowanych czynnościach z moim udziałem z odpowiedzialnym i rozsądnym wyprzedzeniem, bym mógł w nich wziąć udział” – napisał Palikot.

„Zatem efektywnie, czyli z doręczeniem wezwania przed terminem planowanej czynności, zostałem poinformowany tylko raz. Natychmiast zareagowałem na to wezwanie starannie, sumiennie i odpowiedzialnie, prosząc o zmianę terminu tej czynności, co wydaje się racjonalne i zrozumiale dla każdego obywatela” - czytamy w oświadczeniu byłego polityka.

źródło:
Zobacz więcej